Nadciśnienie – styczeń 2005

Na początku roku dominują prace poświęcone znaczeniu odczynu zapalnego w miażdżycy. Już w XIX wieku, wielki niemiecki patolog – Rudolf Virchow stwierdził, że miażdżyca jest zapaleniem naczyń wywołanym przez cholesterol, ale badacze zajęli się ponownie tą ideą dopiero po upływie 100 lat. Grupa lekarzy z Universytetu Harvarda od kilkunastu lat stara się dowieść, że wykładniki odczynu zapalnego są niezależnym czynnikiem rokowniczym miażdżycy i jej powikłań. W jednej z ostatnich prac, Paula Ridker i wsp. oznaczali stężenie CRP u pacjentów po przebytym ostrym zespole wieńcowym, którzy uczestniczyli w badaniu PROVE IT TIMI 22 (New Eng J Med. 2005;352;20). Warto przypomnieć, że w powyższym badaniu chorzy leczeni intensywnie statyną, tak że stężenie LDL-cholesterolu wynosiło poniżej 70 mg/dl, mieli mniejsze ryzyko powikłań w porównaniu do grupy, w której osiągnięto „tradycyjne” stężenie cholesterolu LDL (

W badaniach innego zespołu (ale z tego samego szpitala) zwiększone stężenie wskaźników stanu zapalnego może przewidzieć ryzyko choroby wieńcowej (N Eng J Med. 2004;351:2599). Z powyższymi obserwacjami zgodne są dane badaczy brytyjskich, którzy zauważyli, że zapalenie związane z ostrą infekcją lub wywołane szczepieniem wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zawału lub udaru (N Eng J Med. 2004;351:2611).

Autorzy omawianych prac postulują aby wprowadzić oznaczanie stężenia CRP jako metodę oceny ryzyka chorób układu krążenia. Z tym poglądem zgadzają się autorzy wytycznych ESC/ESH, którzy umieścili CRP w „kalkulatorze ryzyka” powikłań nadciśnienia tętniczego opublikowanych w 2003 roku.

Ta sama grupa ekspertów usunęła z listy obowiązkowych badań ocenę dna oka, argumentując słabym związkiem pomiędzy początkowymi objawami retinopatii (I-II stopień wg K-W) a innymi powikłaniami narządowymi nadciśnienia tętniczego. Natomiast pozostaje zasadne, co podkreśla także omawiamy w tym miesiącu artykuł poglądowy, badanie dna oka u pacjentów z ciężkim nadciśnieniem tętniczym (N Eng J Med. 2004;351:2310).

Jak zwykle, wśród zamieszczonych artykułów znajdują się prace dotyczące porównania skuteczności różnych leków hipotensyjnych. Wyniki badania STRATHE wskazują na przewagę połączenia perindopryl/indapamid, stosowanego od początku terapii nad monoterapią stopniowo zwiększaną dawką leku (metoda sekwencyjna) lub z dołączeniem drugiego preparatu (metoda skokowa), przy braku efektu leczenia (J Hypertens 2004;22; 2379).

Wraca także kwestia bezpieczeństwa antagonistów wapnia – w kolejnym badaniu obserwacyjnym stwierdzono gorsze rokowanie wśród kobiet przyjmujących leki z tej grupy w porównaniu do innych klas preparatów hipotensyjnych (JAMA 2004;292:2849). Wyniki te pozostają w sprzeczności z zakończonymi ostatnio prospektywnymi, kontrolowanymi badaniami klinicznymi (VALUE, ASCOT), które dowodzą porównywalnej skuteczności antagonistów wapnia z innymi lekami obniżającymi ciśnienie tętnicze.

Nieomal stała pozycją w każdym serwisie są publikacje wskazujące na zagrożenie jakie niesie nadciśnienie tętnicze dla zdrowia społecznego. Ostatnie analizy dowodzą, że liczba osób z nadciśnieniem tętniczym zwiększa się szybciej aniżeli populacja naszego globu (Lancet 2005;365:217). Jak wielkim problemem pozostaje osiągnięcie kontroli nadciśnienia tętniczego dowodzą obserwacje, że nawet specjaliści od nadciśnienia nie uzyskują kontroli ciśnienia tętniczego u większości swoich pacjentów (J Hypertens 2004;22:2387).

W tym zestawie prac pojawia się także propozycja prewencji metodami niefarmakologicznymi, jako odpowiedni dodatek dietetyczny, nazwany „pollymeal” (BMJ 2004;329:1447). Może warto zamieścić w serwisie książkę kucharską zawierającą wyłącznie potrawy z ryb morskich, z dodatkiem czosnku, migdałów, warzyw, owoców i czekolady. Czy taką potrawę można popijać czerwonym winem?
prof. dr hab. med. Zbigniew Gaciong