Nadciśnienie – maj 2004

Przewiduje się, w oparciu o analizę danych epidemiologicznych pochodzących z USA, że kolejne pokolenia będą żyły krócej i trwające do dzisiaj postępujące wydłużanie się przeciętnej długości życia ulegnie zahamowaniu. Punktem wyjścia tych prognoz jest obserwowana na całym świecie epidemia cukrzycy, której często towarzyszy nadciśnienie tętnicze. Jednym z przejawów tego zjawiska jest występowanie cukrzycy typu 2 i nadciśnienia tętniczego w co raz młodszym wieku. Autorzy zamieszczonego w czerwcowym serwisie artykułu zwracają uwagę na fakt, że w ciągu ostatniej dekady ciśnienie tętnicze u dzieci znamiennie zwiększyło się, co w znacznej mierze wiąże się ze wzrostem masy ciała (JAMA 2004;291:2107). Nie ma wątpliwości, że propaganda prozdrowotna powinna być nakierowana szczególnie na tę grupę wiekową, ponieważ zmiana nabytych uwarunkowań bywa bardzo trudna. Przykładem badania autorów brytyjskich, którzy stwierdzili, że nawet intensywne działania w stronę modyfikacji stylu życia u pacjentów z nadciśnieniem tętniczym nie wpływają znacząco na wartość ciśnienia (BMJ 2004;328:1054).

U podłoża niekorzystnego związku nadciśnienia tętniczego z cukrzycą może leżeć zjawisko synergizmu w działaniu czynników ryzyka, co dokumentuje praca oceniająca ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych przy łącznej analizie stężenia cholesterolu i glukozy (Hypertension 2004;43:983). Leczenie hipotensyjne może istotnie wpływać na ryzyko cukrzycy: zwiększa je stosowanie diuretyków tiazydowych i beta-adrenolityków a zmniejsza terapia przy użyciu inhibitorów ACE, sartanów, czy werapamilu. Znana grupa włoskich badaczy opierając się na wynikach własnej analizy wskazuje, że ryzyko związane z cukrzycą pojawiającą się w trakcie terapii hipotensyjnej jest identyczne z rokowaniem u osób z już istniejącą cukrzycą w chwili rozpoczęcia leczenia (Hypertension 2004;43:963). W komentarzu redakcyjnym Bakris i Sowers podkreślają, że współistniejące cechy zespołu metabolicznego należy traktować jako względne przeciwwskazanie do podawania prodiabetogennych leków hipotensyjnych (Hypertension 2004;43:941). Natomiast za wskazanie do podawania inhibitorów ACE może niedługo uznamy migotanie przedsionków co sugerują wyniki pracy z American Heart Journal (Amer Heart J 2004;147:751).

Pozostając jeszcze przy czynnikach ryzyka: wieloletnie obserwacje mieszkańców Islandii, w czasie których analizie poddano kilkakrotnie pobierane próbki krwi, nie potwierdzają znacznej roli stężenia białka C-reaktywnego dla oceny ryzyka wieńcowego (N Eng J Med. 2004;350:1387). Nadal nadciśnienie tętnicze i stężenie cholesterolu pozostają najważniejszymi czynnikami ryzyka. Natomiast u chorych z niewydolnością serca obserwuje się odwrotną zależność, prawdopodobnie wynikającą z wyniszczenia będącego objawem zaawansowania choroby (JACC 2004;43:1439), co potwierdzają obserwacje o związku niedokrwistości i hipoalbuminemii z rokowaniem. Toczące się badania odpowiedzą, czy stymulacja wytwarzania krwinek czerwonych wpłynie na rokowanie w tej grupie pacjentów.

Większość naszych pacjentów wiąże nadciśnienie z nadmiarem stresów życiowych. Analiza Eslera i Paratiego (J Hypertension 2004;22:873) wydaje się, w pewnej mierze, potwierdzać ten pogląd ale nie zapominajmy, że najczęściej nie udaje się wyeliminować stresu, ale inne czynniki ryzyka i samo nadciśnienie – zwykle można.
prof. dr hab. med. Zbigniew Gaciong