Nadciśnienie – grudzień 2003

Początek Nowego Roku to właściwa okazja, aby życzyć Czytelnikom wszystkiego najlepszego zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Będzie to rok szczególnie ważny dla osób zainteresowanych nadciśnieniem tętniczym. Poznany w nim wyniki toczących się badań, które porównują poszczególne grupy leków hipotensyjnych (VALUE, ASCOT). Ogłoszone zostaną również rezultaty projektów naukowych prowadzonych w trakcie badania EUROPA, które pomogą wyjaśnić mechanizm korzystnego działania peryndoprylu u pacjentów ze stabilną chorobą wieńcową. Do wyników tego badania nawiązuje komentarz, który ukazał się w Canadian Medical Association Journal (CMAJ 2003; 169:939).

Podobnie, do już zakończonego badania, nawiązują autorzy pracy, która ukazała się pod koniec ubiegłego roku w Archives of Internal Medicine (Arch Int Med. 2003; 163: 2728). Badacze obserwowali grupę chorych z izolowanym skurczowym nadciśnieniem tętniczym, którzy uczestniczyli w badaniu SHEP, zakończonym przed 10 laty. Okazuje się, że korzyści z terapii hipotensyjnej utrzymują się do dnia dzisiejszego. Wspomniane wyniki są kolejnym argumentem za wczesnym rozpoczynaniem terapii hipotensyjnej. Tymczasem znaczącą przyczyną niedostatecznej kontroli nadciśnienia tętniczego w populacji okazuje się mała czujność diagnostyczna przy nadmiernej wstrzemięźliwości terapeutycznej lekarzy, co autorzy pracy, która ukazała się w tym samym numerze Archives (Arch Int Med. 2003; 163: 267) określają mianem „klinicznego bezwładu”.

Pozostałe prace, które znalazły się w styczniowym serwisie odnoszą się do badań nad patogenezą nadciśnienia tętniczego. Okazuje się, że wśród mieszkańców Australii – przeciwnie niż w innych regionach naszego globu, posiadanie zwierząt domowych nie zmniejsza ryzyka rozwoju nadciśnienia tętniczego (MJA 2003; 179: 466). Trudno zaproponować wyjaśnienie obserwowanych rozbieżności, warto jednak podkreślić, że w żadnym z badań posiadanie zwierząt domowych nie wpływa niekorzystnie na wielkość ciśnienia tętniczego. Wiele z dotychczasowych badań wskazywało na zależność nadciśnienia tętniczego z małą masą urodzeniową. Mimo że związek ten jest obecnie kwestionowany, zainteresowanie wpływem wczesnych okresów rozwoju człowieka a zmianami ciśnienia tętniczego w wieku dorosłym budzi nadal duże zainteresowanie. Dowodem opublikowana niedawno meta-analiza badań nad odległymi skutkami karmienia piersią (BMJ 2003; 327: 1189). Wyniki jej nie potrafią rozstrzygnąć czy te dwa zjawiska są ze sobą powiązane. Raczej sprawdza się powiedzenie, że „meta-analiza ma tyle wspólnego z analizą co fizyka z metafizyką”.

Opracowanie przedstawione przez Owena i wsp. sugeruje, że znaczący wpływ na wyniki analizy może mieć proces selekcji prac do publikacji, gdzie często wydawcy odrzucają badania o wyniku negatywnym (czyli o braku związku karmienia z nadciśnieniem), które obejmowały względnie małe grupy badanych.

Na koniec praca o zdecydowanie lepszej metodologii, wykorzystująca prospektywne dane zgromadzone w trakcie projektu Women’s Health Study. W uzupełnieniu wcześniejszych obserwacji, Paul Ridker dowodzi, że stężenie białka C-reaktywnego jest nie tylko czynnikiem ryzyka powikłań sercowo-naczyniowych ale także nadciśnienia tętniczego (JAMA 2003; 290: 2945). Teraz pozostaje udowodnić ten związek u mężczyzn.
prof. dr hab. med. Zbigniew Gaciong