Nadciśnienie – listopad 2003

Koniec roku to zawsze dobry moment na dokonanie podsumowania tego co działo się w ostatnim czasie. Takim właśnie podsumowaniem dotyczącym skuteczności terapii hipotensyjnej jest kolejna meta-analiza przygotowana przez grupę badaczy prowadzących badania kliniczne (Blood Pressure Lowering Treatment Trialists Collaboration) mająca na celu porównanie poszczególnych klas preparatów w prewencji powikłań narządowych nadciśnienia (Lancet 2003;362:1527). O ile nie stwierdzono różnic pomiędzy poszczególnymi klasami w łącznej skuteczności, o tyle obserwuje się pewne odrębności w odniesieniu do poszczególnych powikłań. Przykładowo: diuretyki wydają się lepiej zapobiegać niewydolności serca niż leki z grupy antagonistów wapnia. Wymieniona meta-analiza, która opiera się na danych uzyskanych od ponad 160 000 chorych, podkreśla znaczenie podstawowego celu terapii hipotensyjnej, jakim jest skuteczna redukcja ciśnienia tętniczego. Podobne wnioski wyciąga Prof. Franz Messerli z analizy wyników badania ALLHAT, które to badanie „dostarczyło” dużej liczby pacjentów do cytowanej powyżej meta-analizy (Ann Intern Med 2003;139:777).

Jeśli podstawowym celem leczenia wysokiego ciśnienia tętniczego jest jego obniżenie to czy można powiedzieć, że im niżej tym lepiej? Badania epidemiologiczne wskazują, że zwiększone ryzyko powikłań narządowych pojawia się gdy wartości ciśnienia tętniczego przekraczają 115/75 mm Hg. Nie oznacza to jednak, że obniżając ciśnienie tętnicze przy pomocy farmakoterapii osiągniemy podobne zmniejszenie ryzyka. Zależność ryzyka od ciśnienia może w różnym stopniu dotyczyć jego składowej skurczowej lub rozkurczowej. Autorzy opracowania opartego na danych gromadzonych w ramach różnych programów epidemiologicznych w USA, zwracają uwagę, że związek ten może mieć różny charakter w odmiennych grupach wiekowych (Ann Int Med. 2003;139:731). Zwłaszcza u osób w wieku podeszłym groźny wydaje się nadmierny spadek ciśnienia rozkurczowego.

Wraca również kwestia związku masy urodzeniowej ciała i ciśnienia tętniczego w wieku dorosłym. O ile wcześniejsze prace sugerowały zwiększona częstość nadciśnienia u osób z małą urodzeniową, to późniejsze analizy (Lancet 2002; 360:659) zdawały się przeczyć tej zależności. Jednak badanie publikowane niedawno w piśmie Lancet (2003;362:1178) sugeruje istnienie tego związku. Wg autorów pracy może on wynikać z gorszych warunków życia spowodowanych statusem społecznym. Wiadomo bowiem, czego dowodzą cytowane obserwacje Brytyjczyków urodzonych w 1946 roku, że pozycja materialna wpływa w sposób znaczący na ryzyko wielu chorób. Innymi słowy – to zdrowo być bogatym.

Z kolei badanie EUROPA powoduje nadal bogactwo komentarzy i w tym miesiącu cytujemy wypowiedź prof. Leo Opie, jednego z czołowych farmakologów, zwłaszcza w dziedzinie farmakoterapii chorób układu krążenia (Cardiovasc J South Afr 2003;01:30).

Koniec roku jest także okazją do składania życzeń a Święto Bożego Narodzenia to okres spotkań rodzinnych, spokoju i wzajemnej życzliwości. Badanie CARDIA dowodzi, że spokój i życzliwość chronią nas przed rozwojem nadciśnienia tętniczego (JAMA 2003;290:2138). Dlatego też autor komentarza kieruje podobne życzenia do Szanownych Czytelników mając także na uwadze prewencję pierwotną nadciśnienia tętniczego
prof. dr hab. med. Zbigniew Gaciong