Niesterydowe leki przeciwzapalne znacznie zwiększają ryzyko po zawale, niektóre wydają się bezpieczniejsze

Dong Oh Kang i wsp. Cardiovascular and Bleeding Risks Associated With Nonsteroidal Anti-Inflammatory Drugs After Myocardial Infarction. J Am Coll Cardiol. 2020 online

Dane  na temat bezpieczeństwa stosowania niesterydowych leków przeciwzapalnych (NLPZ) innych niż aspiryna u chorych po zawale są ograniczone. W JACC opublikowano wyniki największego badania kohortowego przeprowadzonego na podstawie elektronicznych baz danych w latach 2009-2013 w Korei Południowej. Pracę omówiono też w serwisie Medscape.

Do analizy włączono dane  108 232 pacjentów po pierwszym zawale serca (średni wiek 64,2 lat, 72,1% mężczyzn, obserwacja średnio 2,3 lata).  NLPZ przez co najmniej 4 kolejne tygodnie  przyjmowało 1,9% włączonych.

Ogółem, przyjmowanie NLPZ zwiększyło zdarzeń sercowo-naczyniowych blisko 7-krotnie (HR 6,96; p<0,001) oraz krwawień 4-krotnie (HR 4,65; p<0,001).

Poszczególne NLPZ wiązały się z następującym ryzykiem powikłań sercowo-naczyniowych:

Meloksykam 3,03 (najniższe)

Celekoksyb 4,65

Diklofenak 7,27

Ibuprofen 8,17

Naproksen 10,6

Również pod względem ryzyka krwawień meloksykam i celekoksyb były najbezpieczniejsze.

Autorzy i komentatorzy podkreślają, że:

– badanie jest największym do tej pory o tej tematyce, ma jednak ograniczenia wynikające z obserwacyjnego charakteru

– 5-10 krotnie zwiększenie ryzyka to znacznie więcej niż w poprzednich badaniach, zdaniem części komentatorów może to podważać miarodajność wyników

– kiedyś na podstawie danych duńskich za relatywnie bezpieczny uważano naproksen, badanie PRECISION temu zaprzeczyło, obecne wyniki także podważają bezpieczeństwo tego leku

– u pacjentów po zawale należy unikać lub maksymalnie ograniczać stosowanie NLPZ, jeśli są one konieczne, meloksykam i celekoksyb wydają się najbezpieczniejsze

– konieczne są dalsze badania dla potwierdzenia wyników i weryfikacji, czy odnoszą się one także do innych populacji

Opracowano na podstawie: JACC, 27 lipca 2020

Marcin Kargul

 

 

Dodaj komentarz