Odporność na COVID-19 po zakażeniu? Co wiemy dzisiaj

Robert D. Kirkcaldy i wsp. COVID-19 and Postinfection Immunity Limited Evidence, Many Remaining Questions. JAMA 2020 online (dostępny pełen tekst)

Skuteczną populacyjną obroną przed epidemią COVID-19 byłoby   wytworzenie “odporności stadnej” (ang. herd immunity). Na chwilę obecną nie wiemy jednak, czy po przechorowaniu wytwarza się trwała odporność lub ewentualne reinfekcje mają mniejsze nasilenie. Od tej wiedzy zależy bezpieczeństwo rozluźniania restrykcji. Odporność ma też zasadnicze znaczenie dla skuteczności szczepionek czy metod terapeutycznych osoczem ozdrowieńców.

W JAMA opublikowano pracę będącą podsumowaniem aktualnej wiedzy:

– oznaczalne miana przeciwciał IgM i IgG wytwarzają się w ciągu kilku dni do tygodni od początku objawów, wydają się one korelować z poprawą kliniczną, ale nie zawsze. Są też osoby zakażone u których nie obserwuje się odpowiedzi humoralnej

– w przypadku łagodnego przebiegu COVID-19 objawy mogą ustąpić przed serokonwersją

– miano wirusa zwykle osiąga maksimum we wczesnej fazie objawów, a następnie zmniejsza się w miarę jak wzrasta miano przeciwciał w ciągu 2-3 tygodni. Tym niemniej, nie można wykluczyć dłuższego utrzymywania się wirusa, co jednak nie wydaje stanowić istotnego zagrożenia dla zdrowia publicznego, zwłaszcza gdy nie ma objawów

– najważniejsze jest, jak długo przeciwciała, głównie IgG, mogą neutralizować SARS-CoV-2. Tego jeszcze nie wiemy, na razie są obserwacje 40-dniowe. W przypadku SARS-CoV-1 i MERS-CoV trwało to do 3 lat i reinfekcje nie stanowiły problemu klinicznego. Z kolei w przypadku 3 z 4 powszechnych koronawirusów powodujących przeziębienia (229E, NL63, and OC43) reinfekcje są powszechne, co może wynikać z krótkotrwałej odporności i/lub mutacji genetycznych wirusów

– na chwilę obecną nie ma potwierdzonych przypadków reinfekcji COVID-19. Pojedyncze opisy ponownych dodatnich testów na obecność wirusa mogą wynikać z błędów diagnostycznych lub  z zakażeń przetrwałych. Nie można jednak ryzyka reinfekcji jednoznacznie wykluczyć

– szybko zwiększa się liczba testów immunologicznych o zróżnicowanej czułości i specyficzności. Zdaniem autorów jest za wcześnie aby używać ich do masowego określania, które osoby wytworzyły odporność. Przy stosunkowo niewielkiej ogólnej liczbie zachorowań, więcej byłoby wyników fałszywie dodatnich niż prawdziwie dodatnich

– pozostaje do ustalenia, czy wysokie miano IgG oznacza odporność i jak długo się ona utrzymuje.  Potrzebne są dobrze zaprojektowane długotrwałe badania kohortowe.

Opracowano na podstawie: JAMA, 11 maja 2020

Marcin Kargul

 

Dodaj komentarz