L-tyroksyna w subklinicznej niewydolności tarczycy: meta-analiza badań

Martin Feller i wsp. Association of Thyroid Hormone Therapy With Quality of Life and Thyroid-Related Symptoms in Patients With Subclinical HypothyroidismA Systematic Review and Meta-analysis. JAMA. 2018;320(13):1349-1359

Za subkliniczną niedoczynność tarczycy uważa się stan, w  którym stwierdza się wzrost stężenia tyreotropiny (TSH) we krwi powyżej górnej granicy normy (> 4,5 mIU/l) przy prawidłowym stężeniu wolnej tyroksyny (fT4) i trijodotyroniny (fT3).  Występuje częściej w starszym wieku i u kobiet. Jest najczęściej skąpoobjawowa, u dorosłych mogą wystąpić bóle głowy, nietolerancja zimna, przyrost wagi, zaparcia, obniżenie nastroju, stan chronicznego zmęczenia.

Wytyczne amerykańskie i europejskie zalecają rozważenie leczenia L-tyroksyną przy wartościach TSH w zakresie 4.5 – 10 mIU/L i występowaniu objawów sugerujących niedoczynność tarczycy. Mimo że rekomendacje te wydają się ostrożne, co wynika z niedostatecznych dowodów klinicznych, wielu pacjentów przyjmuje L-tyroksynę i leczenie  to jest nadużywane.

W JAMA zamieszczono meta-analizę badań poświęconych temu zagadnieniu. Włączono do niej 21 prac z obserwacją 3-18 miesięcy, z udziałem 2192 dorosłych, średnie wyjściowe stężenie TSH w badaniach wyniosło 4.4 – 12.8 mIU/L.

U osób leczonych L-tyroksyną częściej doszło do normalizacji TSH (zakres 0.5–3.7 mIU/L vs 4.6–14.7 mIU/L w grupie placebo). Jednakże, nie stwierdzono korzyści w odniesieniu do skali jakości życia oraz skali objawów niedoczynności tarczycy.

A zatem wyniki nie potwierdzają zasadności rutynowego leczenia subklinicznej niedoczynności tarczycy.

Zdaniem badaczy objawy przypisywane niedoczynności tarczycy są niespecyficzne, częste nawet u zdrowych osób i  najczęściej nie związane z poziomem TSH. Większość osób z „subkliniczną niedoczynnością tarczycy” nie wymaga podawania L-tyroksyny. Co więcej, nadmierne leczenie może wiązać się z ryzykiem, np.  migotania przedsionków.

Pacjenci ze stężeniem TSH około lub powyżej 10 mIU/L mogą być kandydatami do leczenia, ale dokładny schemat postępowania powinien być obiektem dalszych badań.

Opracowano na podstawie: JAMA, 2 października 2018

Marcin Kargul