Przyszłość medycyny według pisma Nature – mikrobiom jelitowy

Sarah DeWeerdt. How baby’s first microbes could be crucial to future health. Altering the community of bacteria that live in the gut might help infants to thrive or even avoid conditions such as asthma and diabetes. Nature Outlook 2018;555:S18 (dostępny pełen tekst)

W zasadzie można powiedzieć, że ludzie mają dwa genomy, ludzki oraz łączny bilionów mikroorganizmów (najwięcej w jelitach) stanowiących mikrobiom. Genów mikrobiomu jest stukrotnie więcej niż ludzkich. Warunkują one wytwarzanie różnych protein: hormonów, neurotransmiterów, związków prozapalnych, które wchłaniają się do ludzkiego organizmu. Mikrobiom to nie tylko drugi genom ale też dodatkowy organ endokrynny.

U noworodków kolonizacja jelit rozpoczyna się w trakcie porodu naturalnego mikroorganizmami z dróg rodnych matki. Później dochodzą mikroby  ze skóry matki podczas karmienia piersią i zawarte w mleku, a  jeszcze później z kontaktów z zachwyconymi domownikami i odwiedzającymi,  psem i ogólnie „normalnym, brudnym środowiskiem domowym”. W wieku 2-3 lat mikrobiom jest podobny jak u dorosłych.

Jeśli proces ten jest zaburzony, mogą być tego bardzo poważne konsekwencje, jak martwicze zapalenia jelit u niemowląt, które jest czołową przyczyną śmierci wcześniaków. Uważa się że zaburzenia mikrobiomu mogą także wiązać się ze zwiększonym ryzykiem astmy i cukrzycy w późniejszym wieku.

Przedwcześnie urodzone dzieci są szczególnie narażone na zaburzenia mikrobiomu. Wiele z nich rodzi się przez cesarskie cięcie bez kontaktu z kanałem rodnym, przebywają w sterylnych inkubatorach i leczone są dużymi dawkami antybiotyków.  Ich mikrobiom zawiera mniej korzystnych szczepów Bifidobacterium and Lactobacillus, jest też ogólnie gorzej zróżnicowany.

Karmienie naturalne jest czynnikiem ochronnym wobec martwiczego zapalenia jelit. Stwierdzono że mleko matki zawiera składniki  stymulujące rozwój prawidłowego mikrobiomu, jak oligosacharydy mleka kobiecego, które nie są składnikiem odżywczym dla dzieci ale dla korzystnych bakterii. Z kolei laktoferyna pomaga zwalczać bakterie chorobotwórcze. Wskazane jest zatem wspomaganie matek wcześniaków pragnących karmić naturalnie, możliwa jest też suplementacja oligosacharydów mleka kobiecego i laktoferyny.

Stosowanie probiotyków u wcześniaków ma swoich zwolenników i przeciwników. Są doniesienia o korzyściach z takiego postępowania ale nie są one jednoznacznie wykazane. Za wcześnie także aby przesądzać o możliwościach zapobiegania chorobom wieku dorosłego poprzez interwencje w mikrobiom w dzieciństwie. Kwestie te szczegółowo omówione są w artykule na łamach Nature.

Opracowano na podstawie: Nature Outlook, marzec 2018

Marcin Kargul