Franz Messerli i wsp. – mocno krytyczny komentarz do nowych wytycznych ACC/AHA postępowania w nadciśnieniu

Franz H Messerli,  Stefano F Rimoldi, Sripal Bangalore. Changing definition of hypertension in guidelines: how innocent a number game? Eur Heart J online

Autorzy swój komentarz rozpoczynają od przypomnienia, że w styczniu 2017 r. w nowych wytycznych American College of Physicians  (ACP) i American Academy of Family Practitioners (AAFP) jako kryterium rozpoznania i cel leczenia nadciśnienia u osób w wieku 60 i więcej lat uznano ciśnienie skurczowe 150 mm Hg. Jak piszą, ponad 250 tysięcy członków tych organizacji przyjęło to z westchnieniem  ulgi, ponieważ w ten sposób znacząco zmniejszyła się liczba pacjentów wymagających leczenia w porównaniu kryteriów JNC 7 i 8 (140 mm Hg).

Tymczasem kilka miesięcy później ukazały się wytyczne ACC/AHA z uniwersalnym kryterium  130 mm Hg niezależnie od wieku. Co ciekawe, zalecenia te oparto na tym samym materiale dowodowym (żadne duże badanie nie pojawiło się w międzyczasie). Liczba chorych na nadciśnienie w USA w jeden dzień zwiększyła się o 31 milionów.

Wartość numeryczna rozpoznania nadciśnienia nie jest zagadnieniem czysto akademickim. Etykieta „chorego na nadciśnienie” ma swoje konsekwencje. W kanadyjskim badaniu wśród 208 hutników,  taka etykieta  zwiększyła absencję w pracy o 80% w ciągu roku od badania przesiewowego. W innej pracy diagnoza nadciśnienia a nie wartość ciśnienia wiązała się z występowaniem bólów głowy. Jeszcze większe zagrożenie to zwyżka wartości ciśnienia wskutek aktywacji współczulnej (wykazana w badaniu rekrutów w Norwegii) – w ten sposób sama diagnoza „nadciśnienia” może spowodować wzrost ciśnienia.

Nie zawsze pamiętamy, że wszelkie granice (130, 140, 150) mają charakter arbitralny i nie dzielą  populacji na część zdrową i chorą wymagającą diametralnie innego postępowania. Ponadto wartość ciśnienia jest bardzo labilna, zmienia się z każdym uderzeniem serca, jest inna rano i wieczorem, w lecie i zimie, w czasie snu i czuwania, w pozycji siedzącej i stojącej. Zależy także od technik pomiaru z ich niedoskonałościami. Jak stwierdził Norman Kaplan: „Pomiar ciśnienia tętniczego jest prawdopodobnie procedurą o największym znaczeniu klinicznym, która jest wykonywana w najbardziej niedbały sposób”.

Wiadomo, że ciśnienie skurczowe rośnie z wiekiem. W związku z tym kiedyś stosowano regułę 100 + wiek dla określenia akceptowalnych wartości, co jest oczywiście w świetle późniejszych badań niesłuszne. Messerli i wsp. proponują do rozważenia regułę: 100 + połowa wieku.

Przede wszystkim należy pamiętać, że pacjenci różnią się: genetycznie, patofizjologicznie, metabolicznie, psychologicznie i kulturowo.  Autorzy przypominają, że leczymy pacjentów, a nie milimetry słupa rtęci.

Opracowano na podstawie: European Heart Journal,  9 stycznia 2018

Marcin Kargul

Dodaj komentarz