PCI w stabilnej chorobie wieńcowej jest nadużywane? Badanie PEACE China.

Haibo Zhang i wsp.  Comparison of Physician Visual Assessment With Quantitative Coronary Angiography in Assessment of Stenosis Severity in China. JAMA Intern Med. Published online

Pierwszy zabieg przezskórnej angioplastyki wieńcowej wykonany został przez Andreasa Gruentziga w 1977 r., od tego czasu interwencji takich wykonano setki milionów.

W USA w stabilnej chorobie wieńcowej większość zabiegów PCI (percutaneous coronary interventions)  wykonuje się u pacjentów bezobjawowych lub nie otrzymujących optymalnej terapii  medycznej (OMT, optimal medical therapy). Badania wskazują na porównywalną skuteczność OMT i PCI w odniesieniu do prewencji zawału i zgonu w tym wskazaniu.

Co więcej, w niedawno opublikowanym badaniu ORBITA u objawowych pacjentów ze stabilną chorobą wieńcową nie wykazano przewagi PCI nad placebo (zabiegiem pozorowanym) w zakresie zmniejszania objawów.

W JAMA Internal Medicine opublikowano pracę na podstawie badania China PEACE, w którym oceniano dane 1295 kolejnych pacjentów poddawanych PCI w 35 chińskich szpitalach w latach 2012-2013.

Porównywano ocenę zwężeń tętnic wieńcowych wizualnie przez lekarzy z automatyczną  ilościową  analizą  koronarogramu  (QCA, quantitative coronary angiography).

Zwężenia w ocenie wizualnej były większe o odpowiednio 16% i 10,2% u pacjentów bez zawału  i z zawałem serca  (P < .001 w obu porównaniach).

U pacjentów bez zawału,  spośród 837 zwężeń wizualnie ocenionych jako ≥ 70%,  427 (50,6%) miało < 70% w QCA. U pacjentów z zawałem odsetek ten był niższy. Tylko w przypadku 0.47% zmian w zawale dodatkowo oceniono rezerwę przepływu wieńcowego.

W konkluzji autorzy podkreślają potrzebę dokładniejszej oceny zwężeń przy decyzjach klinicznych w ośrodkach kardiologii inwazyjnej.

Zdaniem komentującej badane  Rity F. Redberg (University of California, San Francisco) w przypadku stabilnej choroby wieńcowej nawet ważniejsze od odpowiedniej oceny zwężeń jest wdrożenie u wszystkich pacjentów optymalnej terapii  medycznej. W jej opinii nie ma powodów, aby rutynowo rozpoczynać od diagnostyki inwazyjnej. W swojej praktyce po rozpoczęciu OMT przy kolejnych wizytach monitoruje ustępowanie objawów dusznicy oraz  możliwość aktywności związanej z pracą i ćwiczeniami fizycznymi.

Jej zdaniem entuzjazm dla wykonywania PCI w stabilnej dusznicy może wynikać z miłości do technologii, poczucia robienia czegoś „konkretnego” poprzez poszerzenie naczyń wieńcowych czy też z bodźców finansowych.

Opracowano na podstawie: JAMA Internal Medicine, 16 stycznia 2018

Marcin Kargul