Tabletki „szpiegujące” – z elektronicznym czujnikiem sygnalizującym połknięcie. Czy rozwiążą problem nieprzestrzegania zaleceń?

Lisa Rosenbaum. Swallowing a Spy — The Potential Uses of Digital Adherence Monitoring. N Engl J Med 2018; 378:101-103 (dostępny pełen tekst)

Artykuł z cyklu Perspective w piśmie New England Journal of Medicine poświęcony jest przestrzeganiu zaleceń farmakoterapii.

W listopadzie 2017 r. została zatwierdzona przez FDA pierwsza tabletka z elektronicznym czujnikiem –  Abilify MyCite, ze wskazaniami w schizofrenii, w manii w przebiegu choroby dwubiegunowej oraz jako leczenie uzupełniające w depresji.

Tabletka zawiera arypiprazol oraz czujnik (ingestible  event  marker, IEM), który uaktywnia się po zetknięciu z sokiem żołądkowym i przesyła sygnał do opaski noszonej na brzuchu, a z niej z kolei do smartfona (pacjenta, lekarza, innych uprawnionych osób).

Nieco paradoksalnie taki „szpiegujący” produkt trafia w pierwszej kolejności do chorych, u których wśród objawów mogą występować zaburzenia urojeniowe (paranoja). Należy jednak podkreślić, że stosowanie Abilify MyCite jest całkowicie dobrowolne, pacjent może w każdej chwili zdjąć opaskę, on też decyduje, kto może widzieć wyniki.

W przeprowadzonym  badaniu typu „feasibility” u 28 pacjentów nie obserwowano nasilenia psychozy. Większość badanych uznała, że technologia powinna być dla nich użyteczna i że chcą otrzymywać powiadomienia. jeśli nie przyjmą leku.

Opisana technologia jest obecnie badana z innymi lekami  stosowanymi w innych przewlekłych chorobach somatycznych i psychicznych. Niedawno opublikowano pracę u ponad 100 pacjentów z niekontrolowanym nadciśnieniem i cukrzycą.

Czujniki dołączono do 4 leków hipotensyjnych (ACE-i, ARB, CCB, diuretyk), statyny, metforminy i pochodnej SU. Wybór leków i dawkowanie zależały od decyzji lekarza. Po 4 tygodniach odnotowano większą redukcję ciśnienia skurczowego o średnio 9,1 mm Hg w porównaniu do grupy leczonej rutynowo. Różnica utrzymywała się do końca badania po 12 tygodniach. Podobny przebieg miały zmiany HbA1C i LDL-C.

Autorka zwraca uwagę, że technologia będzie przydatna przy pragmatycznych powodach „non adherence” jak rzeczywiste zapominanie. Częściej jednak niestosowanie się do zaleceń wynika z powodów psychologicznych, zwłaszcza przy chorobach, którym nie towarzyszą objawy.

Pacjenci uważają, że czują się dobrze, lek nie jest im potrzebny, nie chcą uznać choroby i tego że się starzeją. Rzadko jednak szczerze przyznają to w rozmowie z lekarzem, używając „zapominania” jako usprawiedliwienia. W takich przypadkach dla poprawy adherence konieczna jest zmiana nastawienia.

Artykuł szerzej omawia te aspekty psychologiczne na przykładach konkretnych pacjentów.

Opracowano na podstawie: NEJM, 11 stycznia 2018

Marcin Kargul