Prawie co drugi dorosły w USA ma nadciśnienie – to nie wina nowych wytycznych

Philip Greenland. Cardiovascular Guideline Skepticism vs Lifestyle Realism? JAMA. Published online (dostępny pełen tekst)

Niedawne wytyczne “nadciśnieniowe” ACC/AHA  spotkały się z szerokim oddźwiękiem w środowiskach medycznych, są też komentowane w mediach ogólnych. Głosy krytyczne najczęściej zwracają uwagę na zwiększenie liczby osób z rozpoznaniem nadciśnienia wg nowych kryteriów – do 46% dorosłej populacji w USA.

W komentarzu na łamach JAMA swój pogląd przedstawia Philip Greenland (University Feinberg School of Medicine, Chicago).

Autor podkreśla, że dokument jest wyczerpujący i oparty na najwyższej jakości aktualnych badaniach. Jego zdaniem to nie wytyczne generują problem, problemem jest to, że tak wielu Amerykanów ma czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego. Zamiast krytykować wytyczne należy  skupić się na zmianie niezdrowego stylu życia w populacji. Każda osoba musi wziąć większą odpowiedzialność za swoje zachowania zdrowotne.

W badaniu sprzed roku (omówionym w serwisie) wykazano, że osoby z dużym obciążeniem genetycznym ale zdrowym stylem życia mają niższe 10-letnie  ryzyko zdarzeń wieńcowych (5,1%) niż osoby z niskim obciążeniem genetycznym, ale niezdrowym stylem życia (5,8%).

Wg American Heart Association  jest siedem głównych  wskaźników stanu zdrowia sercowo-naczyniowego (“life’s simple 7”). Jako wartości idealne uznano niepalenie papierosów w ogóle lub od co najmniej roku, BMI <25 kg/m2, aktywność fizyczną: umiarkowaną ≥ 150 minut tygodniowo lub intensywną  ≥ 75 min tygodniowo,  4 lub 5 komponentów zdrowej diety oraz wartości: stężenia cholesterolu całkowitego <200 mg/dl, SBP <120 mm Hg i DBP <80 mm Hg oraz glikemii na czczo <100 mg/dL.

W przeglądzie systematycznym (omówionym w serwisie) w 14 kohortach z USA częstość idealnego stanu  (6 lub 7 wskaźników) wahała się od  0,5% w populacji Afroamerykanów  (Jackson Heart Study) do   12% w grupie pracowników służby zdrowia z Florydy. W 15 kohortach spoza USA najniższy wskaźnik odnotowano w badaniu z Iranu (0,3%) a najwyższy w chińskiej korporacji (15%).

A zatem szacując konserwatywnie  co najmniej 85% populacji ma czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego.

Zarówno klinicyści jak i pacjenci powinni koncentrować się na kwestiach najważniejszych: promocji zdrowego stylu życia, prewencji czynników ryzyka w pierwszym rzędzie i, gdy to jest konieczne, farmakologicznym leczeniu czynników ryzyka zgodnie z wytycznymi opartymi na dowodach naukowych.

Opracowano na podstawie: JAMA, 14 grudnia 2017

Marcin Kargul

 

 

Dodaj komentarz