Od koncepcji wysokiego ciśnienia jako mechanizmu kompensacyjnego do intensywnej terapii hipotensyjnej: rys historyczny i współczesna dyskusja o wartościach docelowych

Thomas F. Luscher. From ‘essential’ hypertension to intensive blood pressure lowering: the pros and cons of lower target values. Eur Heart J (2017) 38, 3258–3271

W European Heart Journal zamieszczono dwugłos w dyskusji nad wynikami badania SPRINT i obniżeniem zalecanych wartości docelowych ciśnienia tętniczego.

W badaniu SPRINT wykazano, że intensywne leczenie hipotensyjne (cel ciśnienie skurczowe <120 mm Hg) w porównaniu z leczeniem konwencjonalnym (<140 mm Hg) wiązało się z istotną   redukcją powikłań sercowo-naczyniowych o 25% oraz  redukcją  śmiertelności całkowitej  o 27%.

Głos krytyczny prezentują Sverre E Kjeldsen (University of Oslo) i Giuseppe Mancia  (University of Milano-Bicocca) natomiast broni badania i wniosków z niego płynących Vasilios Papademetriou (Georgetown University).

Dyskusja poprzedzona jest przypomnieniem przez Thomasa F. Luschera (Imperial College, London) historii leczenia nadciśnienia.

Autor odwołuje się do postaci prezydenta  Franklina D. Roosevelta pisząc, że podczas konferencji w Jałcie w lutym 1945 r. był on w złym stanie zdrowia. Może gdyby  był leczony według dzisiejszych standardów, historia świata potoczyłaby się inaczej.

W latach 1935 do 1941 ciśnienie tętnicze prezydenta Roosevelta rosło stopniowo ze 136/78 mm Hg do 188/105 mm Hg. W tym czasie uznawano, że prezydent jest zdrowy a ciśnienie „mieści się w granicach normy dla wieku” ponieważ wzrost ciśnienia warunkuje prawidłową perfuzję ważnych organów.

Gdy ciśnienie rosło jeszcze bardziej podejmowano nieskuteczne próby leczenia naparstnicą, fenobarbitalem i ograniczeniem spożycia soli. Roosevelt zmarł niespodziewanie w kwietniu 1945 r. w wieku 63 lat z powodu krwawienia wewnątrzczaszkowego, przy ciśnieniu tętniczym wynoszącym 300/190 mm Hg.

Na początku lat 60-tych badacze Framingham study zaobserwowali, że wysokie cienienie jest czynnikiem ryzyka zawału, udaru i zgonu. Wkrótce potem rozpoczęto pierwsze randomizowane badanie  (VA Co-operative research study on hypertension), które wykazało poprawę rokowania przy leczeniu (tiazyd, rezerpina, hydralazyna) vs placebo.

Co ciekawe, wyniki te początkowo nie odbiły się szerokim echem w społeczności medycznej, ale w ostateczności zmieniły medycynę i doprowadziły do uznania wysokiego ciśnienia tętniczego za modyfikowalny  czynnik ryzyka sercowo-naczyniowego.

Opracowano na podstawie: European Heart Journal, 21 listopada 2017

Marcin Kargul