Zwierzęta domowe zmniejszają ryzyko otyłości i alergii u dzieci. Jaki jest tego mechanizm? – hipoteza

Tun et al. Exposure to household furry pets influences the gut microbiota of infants at 3–4 months following various birth scenarios. Microbiome (2017) 5:40 (dostępny pełen tekst)

W Stanach Zjednoczonych około 79,7 miliona gospodarstw domowych (65%) posiada co najmniej jedno zwierzę domowe, a psy są najbardziej popularnymi podopiecznymi. Co najmniej jednego psa posiada 44% , co najmniej jednego kota 35% gospodarstw. Czworonodzy przyjaciele przynoszą nam wiele radości i nieocenione towarzystwo, jednak korzyści okazują się być znacznie większe. Badania naukowe wskazują na zalety posiadania zwierząt futerkowych w domu w okresie dzieciństwa z uwagi na ich pozytywny wpływ na ryzyko alergii i otyłości. W jednym z badań z zeszłego roku (JAMA Pediatrics) wykazano, że posiadanie psa w pierwszym roku życia dziecka wiązało się z 13-procentowym zmniejszeniem ryzyka astmy w późniejszym okresie dzieciństwa.

Na łamach Microbiome opublikowano pracę (omówioną też w serwisie Medical News  Today), która potwierdza powyższą tezę. Naukowcy z Uniwersytetu Alberta w Kanadzie wykazali, że dzieci eksponowane na obecność psów, kotów i innych futerkowych zwierząt – przed urodzeniem i do 3 miesięcy po – miały znacznie zwiększony udział  w mikroflorze jelita dwóch korzystnych szczepów bakterii: Ruminococcus i Oscillospira. Poprzednie badania powiązały Ruminococcus ze zmniejszonym ryzykiem alergii u dzieci, zaś  Oscillospira ze zmniejszonym ryzykiem otyłości.

Przeanalizowano dane z Canadian Healthy Infant Longitudinal Development Study (CHILDK), z kohorty składającej się z 746 niemowląt, które urodziły się w latach 2009-2012. W ramach badania matki  zgłaszały posiadanie wszelkich zwierząt domowych w trakcie drugiego i trzeciego trymestru ciąży, a także trzy miesiące po urodzeniu. Wykazano, że 46% dzieci było eksponowanych na zwierzęta (psy stanowiły 70%) przed i po urodzeniu. Próbki kału od każdego niemowlęcia w wieku około trzech miesięcy zostały poddane analizie w celu określenia ilości specyficznych bakterii jelitowych.

Badanie wykazało, że dzieci eksponowane na zwierzęta futerkowe przed i po urodzeniu wykazywały dwukrotny wzrost obecności bakterii Ruminococcus i Oscillospira we florze bakteryjnej jelita w porównaniu z dziećmi nie eksponowanymi. Wyniki były spójne nawet po uwzględnieniu trzech czynników, które mogą wpływać na mikrobiom jelitowy niemowląt, tj. poród przez cesarskie cięcie, śródporodowe stosowanie antybiotyków oraz ograniczone karmienie piersią.

Ponadto zespół stwierdził, że ekspozycja na zwierzęta domowe przed urodzeniem zmniejszyła transmisje paciorkowców z grupy B (GBS) od matki do dziecka podczas porodu naturalnego. Bakterie GBS mogą być przyczyną z posocznicy, zapalenia płuc i zapalenia opon mózgowych u noworodków i niemowląt. Naukowcy zastanawiają się, czy zmniejszona kolonizacja paciorkowców może mieć też związek z mniejszym ryzykiem chorób metabolicznych i atopii w dzieciństwie.

Mimo że potrzebne są dalsze badania dla zrozumienia, w jaki sposób ekspozycja na zwierzęta we wczesnym życiu wpływa na populację bakteryjną, naukowcy wierzą, że ich odkrycia potwierdzają  wcześniejsze badania wskazujące, że zwierzęta domowe mogą przynieść zdrowie dzieciom, a być może też innym populacjom. Czy możliwe jest wyprodukowanie ,,psa w pigułce” ? Czy powstaną nowe suplementy wpływające na mikrobiom jelitowy? Czas pokaże. Już teraz wiadome już, że nasz mikrobiom jelitowy ma duży wpływ na nasze zdrowie, lekarze powinni tę wiedzę pogłębiać.

Opracowała na podstawie Microbiome/ Medical News Today, 7 kwietnia 2017

Emilia Kudraszew