Krytycznie o teście przesiewowym w kierunku raka jelita grubego opartym na badaniu krwi

Ravi B. Parikh; Vinay Prasad. Blood-Based Screening for Colon Cancer. A Disruptive Innovation or Simply a Disruption? JAMA. Published online (dostępny pełen tekst)

W kwietniu 2016 r. na podstawie oceny czułości i specyficzności FDA zarejestrowała test przesiewowy w kierunku raka jelita grubego opierający się na analizie metylacji genu SEPT9 (septyny 9) w próbce krwi.

Dotychczasowe badania – krwi utajonej w kale oraz endoskopowe, mają ograniczenia, związane z  pobieraniem, przechowywaniem i dostarczaniem próbki czy przygotowaniem do i dyskomfortem badania inwazyjnego. Z tego powodu około jedna czwarta kwalifikujących się do skriningu osób w wieku 50-75 lat nigdy nie była badana a u połowy badania nie były ukończone.

Test oparty na badaniu krwi mógłby wypełnić tę lukę, czy jednak jego charakterystyka na to pozwala? Swoją opinię na ten temat przedstawiają komentatorzy w piśmie JAMA.

Zaletą nowego testu jest potencjał zwiększenia liczby poddających się badaniu. Oceniono, że spośród osób odmawiających kolonoskopii 97% zgodziłoby się na badanie nieinwazyjne a 83% z nich preferuje badanie krwi.

Autorzy podkreślają jednak, że uwzględniając czułość i specyficzność nowy test jest nieco gorszy niż test na krew utajoną metodą  immunochemiczną (fecal immunohistochemistry testing, FIT). Może to dać więcej wyników fałszywie dodatnich i związanych z nimi dalszych procedur diagnostycznych, kosztów oraz stresu u pacjentów.

Co ważne, nie ma danych naukowych, czy nowy test ma wpływ na zgony ogółem lub z powodu raka jelita grubego (vs brak badania przesiewowego i vs uznane metody skriningowe).  Nie jest też pewne, czy wykryte nowym testem zmiany nowotworowe to te, których usunięcie przyniesie korzyści kliniczne (większa czułość testu dla zaawansowanych form raka).

Możliwe także, że test będzie preferowany u osób ze złym rokowaniem, np. z powodu chorób współistniejących (u których nie ma wskazań do skriningu). Z drugiej strony istnieje niebezpieczeństwo, że zastąpi on kolonoskopię  u osób, u których kolonoskopia jest najkorzystniejsza.

Kolejną kwestią jest, czy osoby z dodatnim wynikiem testu krwi będą skłonne poddać się kolonoskopii. Osoby z dodatnim badaniem próbki kału mogą mogą być bardziej skłonne do współpracy w tym względzie, ponieważ  już musiały wykazać się pewnym zaangażowaniem, związanym z pobraniem i dostarczeniem  próbki.

Ostatnim poruszanym problemem jest komunikacja z pacjentem w celu podjęcia wspólnej decyzji o badaniu przesiewowym. Może ona być trudna – musi zawierać informacje o niepewnym wpływie testu na umieralność, niskim wskaźniku wykrywania zmian przedrakowych i o skuteczniejszych badaniach alternatywnych. Informacja powinna także zawierać zobowiązanie  do poddania się  badaniom inwazyjnym przy dodatnim wyniku testu.

Autorzy są zdania, że w przypadku testów przesiewowych w kierunku raka opartych o badanie krwi wymagania powinny być takie, jak przy badaniach obrazowych – pozytywne wyniki badań  wskazujące na redukcję umieralności z powodu danego nowotworu, którego to warunku nowy test na razie nie spełnia.

Opracowano na podstawie: JAMA, 15 czerwca 2016

Marcin Kargul