„Nękanie” adeptów medycyny – kontrowersje

Cian P. McCarthy i wsp. Pimping in Medical Education. Lacking Evidence and Under Threat. JAMA. 2015 ;314(22):2347-8

Nękanie studentów medycyny i rezydentów pozostaje w ostatnim czasie tematem wielu dyskusji o edukacji medycznej w USA. Autorzy artykułu opublikowanego na łamach JAMA podejmują ten temat, próbując w obiektywny sposób ocenić istniejący problem.

Termin nękanie (pimping) został rozpowszechniony po opublikowaniu w 1989 roku tekstu, w którym użyto tego określenia w odniesieniu do zadawanych w krótkim odstępie czasu szeregu trudnych i często celowo niemożliwych do odpowiedzi pytań studentom medycyny i rezydentom. Takie podejście ma uczyć, motywować i angażować ucznia w praktykę kliniczną, chociaż wydaje się, że prawdziwym celem jego stosowania jest utrzymanie dominującej hierarchii i kultywowanie pokory wobec nauczycieli przez umniejszanie egotyzmu ucznia. Pomimo tego, że zjawisko to jest powszechne zarówno w Stanach Zjednoczonych, Europie, jak i w innych miejscach na całym świecie, niewiele obiektywnych danych dostępnych jest na ten temat.

Chociaż niektórzy studenci uważają, że łagodne formy nękania sprzyjają kształceniu, to obecnie praktyka i wartość tego są kwestionowane. Stowarzyszenie Amerykańskich Studentów Medycyny (AAMC) określa je jako ,,zachowanie, które charakteryzuje się brakiem szacunku dla godności innych i bezpodstawnie zakłóca proces uczenia się”. Ostatnie informacje są szczególnie niepokojące, chociażby te z kwestionariusza AAMC (2014 r.) z udziałem 14 877 studentów. 46% z nich było „publicznie zakłopotanych,” 23% zgłosiło „publiczne upokorzenie”, a 40% zgłosiło doświadczenie „innych” form znęcania się (takich jak krzywdy fizyczne lub dyskryminacja ze względu na rasę czy płeć). Nękanie studentów wiąże się z wieloma konsekwencjami. Może być przyczyną wytworzenia wrogiego środowiska wśród członków zespołu, tłumić kreatywność lub intelektualną ciekawość ze względu na powstające obawy przed zawstydzeniem.

Biorąc pod uwagę, że nękanie może wystąpić zarówno w łagodnej i nasilonej formie nie jest jasne czy pierwsza postać stanowi wyraz upokarzania studentów, zwłaszcza jeśli jest równomiernie rozłożona pośród wszystkich uczących się. Jeden z badaczy zjawiska sugeruje, że jest ono wartościowe, ponieważ więcej można nauczyć się z błędnych odpowiedzi niż z poprawnych. Można tu odszukać analogie do metody sokratycznej (naprowadzanie na samodzielne odkrywanie prawdy) praktykowanej przez Sokratesa. Ponadto praktyka taka może mieć długoterminowe korzyści przygotowując przyszłych adeptów medycyny do podejmowania decyzji pod presją okoliczności i ograniczenia czasowego.

Zdaniem autorów artykułu konieczne są badania oceniające efekty edukacyjne nękania studentów. Powinny zostać ustanowione ujednolicone i skodyfikowane instrukcje definiujące granice „łagodnego” nękania, tym bardziej że wiele badań wykazuje że jest ono ukrytą częścią programów nauczania. Dobrym pomysłem jest stworzenie zaufanych miejsc dla uczniów na dyskurs na temat złego traktowania i procedur które mogłyby to zmienić.

Opracowała na podstawie tekstu oryginalnego: JAMA, 8 grudnia 2015
Emilia Kudraszew