Badania genetycznej predyspozycji do występowania nowotworów – blaski i cienie

Mark F. Robson i wsp. American Society of Clinical Oncology Policy Statement Update: Genetic and Genomic Testing for Cancer Susceptibility. JCO  2010 vol. 28 no. 5 893-901

Badania genetycznej predyspozycji do występowania nowotworów stały się częścią opieki onkologicznej. Amerykańscy onkolodzy uważają, że rozszerzenie ich dostępności poprzez działania komercyjne takie jak bezpośredni kontakt z potencjalnym klientem m.in. drogą internetu (direct-to-consumer; DTC) często z pominięciem porady genetycznej, powinno skłonić do podjęcia na nowo debaty na ten temat.

Germinalne badania genetyczne dziedzicznej predyspozycji do zachorowania na raka piersi, jajnika, jelita grubego, żołądka, pęcherza moczowego, tarczycy czy innych pierwotnych nowotworów są rekomendowanym postępowaniem u pacjentów z grup ryzyka. Analiza DNA z krwi lub śliny umożliwia wykrycie mutacji w konkretnym genie. Należy pamiętać, że nie wszystkie odnalezione mutacje związane są z wysokim ryzykiem rozwoju raka.

Mutacje w genach o wysokiej penetracji jak BRCA1/2 (raka sutka oraz raka jajnika) MSH2 (rak jelita grubego), APC (rak gruczołowy jelita grubego) RET (rak rdzeniasty tarczycy) zwykle skutkują znacznymi zmianami w funkcji odpowiadających im białek i wiążą się ze znacznym wzrostem ryzyka zachorowania na raka. Identyfikacja takiej mutacji uzasadnia korektę podejścia do pacjenta poprzez modyfikację nadzoru onkologicznego, czy też zaplanowanie operacji prewencyjnej.

Wpływ mutacji w genach o pośredniej penetracji takich jak APC*1307K (rak jelita grubego, CHEK2 1100delC (rak piersi) powoduje również wzrost tego ryzyka, niemniej jednak nie jest wystarczająco duży aby na jego podstawie można byłoby podejmować decyzje kliniczne. Oba powyższe rodzaje mutacji są w populacji stosunkowo rzadkie.

Największy problem diagnostyczny stwarza obecność mutacji w genach o niskiej penetracji i związany z nim polimorfizm pojedynczych nukleotydów (SNPs). Występowanie SNPs związanych z zwiększonym ryzykiem zachorowania jest częste (częstotliwości alleli do 50% badanych populacji), zwykle jednak nie są to wariacje DNA które zmieniają funkcję odpowiednich produktów genowych. Wzrost ryzyka zachorowania który powodują jest niewielki, co nie pozwala na właściwe i dokładne przewidywanie i szacowanie prawdopodobieństwa choroby, a zatem podejmowanie decyzji klinicznych. Należy jednak dodać, że stopień penetracji może być modyfikowany przez środowisko i styl życia, co stanowi dodatkową trudność w formowaniu właściwych wniosków.

Za nieprowadzeniem badań genetycznych w tym przypadku stoi obawa, że niejednoznaczne wyniki mogą być powodem nieuzasadnionych badań przesiewowych. Wiąże się to z wieloma problemami dotyczącymi sfery medycznej, psychologicznej a także ekonomicznej. Z drugiej strony wyniki związane z minimalnym ryzykiem raka mogą zniechęcać pacjentów do podejmowania właściwych działań profilaktycznych.

Zauważa się jednak także pozytywne aspekty. Testy genetyczne mogą przynieść korzyści, zapewniając głębsze poczucie wiedzy i motywacji do zachowań zdrowotnych, nawet jeśli wyniki nie powodują podjęcia decyzji klinicznych. Genomowe profilowanie może być uzasadnione na podstawie zindywidualizowanej oceny danego pacjenta. Jednak teoretyczne korzyści osobiste muszą być zrównoważone z zagrożeniami, które są związane z klinicznie niejednoznacznymi wynikami badań.

Rozważając przyszły rozwój germinalnych badań genetycznych warto odnieść się do sposobu ich zlecenia (pośrednictwo lekarza z którym pacjent ma stały kontakt, czy DTC), oraz tego czy posiadają one akceptowaną klinicznie użyteczność. Na dzisiaj jedynie testy zakwalifikowane jako te z profesjonalnym medycznym pośrednictwem i zaakceptowaną przydatnością kliniczną mogą być podstawą działań zdrowotnych. W przypadku testów przeprowadzanych bez takiego pośrednictwa, lub gdy ich użyteczność nie jest jasna, brak ewidentnych podstaw teoretycznych nakazuje należytą ostrożność. Coraz więcej pacjentów z takimi niejednoznacznymi wynikami będzie się zgłaszać o poradę, co implikuje do obligatoryjnego pogłębiania wiedzy na ten temat nie tylko przez lekarzy onkologów i genetyków.
Opracowano na podstawie: Journal of Clinical Oncology 2010
Emilia Kudraszew