Witamina D – badania naukowe a praktyka kliniczna. Na rozdrożu

JoAnn E. Manson Shari S. Bassuk – Vitamin D Reaserch and Clinical Practice At a Crossroads LINK: JAMA. 2015;313(13):1311

Pierwsze doniesienia na temat dodatkowych korzyści z suplementowania witaminy D powstały na podstawie badań obserwacyjnych, które wykazały mniejszą zapadalność na różne rodzaje nowotworów i mniejszą umieralność z powodu chorób sercowo-naczyniowych w regionach, gdzie występuje większa ekspozycja na promieniowanie UVB. Przypuszcza się, że może być to spowodowane zwiększoną produkcją witaminy D w skórze. Naukowcy badając potencjalne przyczyny tego stanu wykazali, że witamina D bierze udział w różnych przemianach metabolicznych, a receptory dla alfa-hydroksylazy znajdują się w licznych tkankach organizmu.

Wielu lekarzy rutynowo oznacza stężenie witaminy D i zleca suplementację w celu potencjalnej prewencji chorób sercowo-naczyniowych, raka, cukrzycy, chorób autoimunologicznych, otępienia, depresji  i innych zaburzeń. Jednakże, na podstawie ostatnich przeglądów systematycznych amerykańskie wytyczne US Preventive Services Task Force oraz Institute of Medicine nie rekomendują oznaczania stężenia witaminy D i jej suplementacji dla obniżenia ryzyka chorób innych niż choroby kości.

Obecnie na terenie Stanów Zjednoczonych zalecane dzienne spożycie wynosi 600 IU u osób w wieku 1-70 r.ż. oraz 800 IU u ludzi starszych. Takie spożycie wiąże się ze  stężeniem 25[OH]D w osoczu krwi około 20 ng/mL. Zapotrzebowanie to powinno zostać pokryte przy 3-4 porcjach produktów żywnościowych wzbogaconych witaminami, np. mleka, jogurtu, soku pomarańczowego, płatków śniadaniowych, mleka sojowego plus spożyciem tłustych ryb dwa razy w tygodniu. Taka podaż jest adekwatna dla 97,5% Amerykanów, również tych żyjących na północy.

W celu potwierdzenia roli witaminy D rozpoczęto kilka nowych badań klinicznych na terenie Stanów Zjednoczonych (VITAL), Australii (D-Health), Finlandii (FIND) i Wielkiej Brytanii (VIDAL). Łącznie grupa badana wynosi prawie 100 000 osób. Badania mają na celu ustalenie związku pomiędzy suplementacją doustną wysokimi dawkami witaminy D a umieralnością z jakiejkolwiek przyczyny, chorobami układu sercowo-naczyniowego oraz zapadalnością na raka. Pierwsze wyniki będą znane w 2017 r.

Autorzy artykułu obawiają się o miarodajność wyników z powodu grupy kontrolnej. Duży entuzjazm i zwiększenie konsumpcji preparatów witaminowych może znacznie utrudnić możliwość dokładnej oceny suplementacji witaminy D w dużych dawkach w porównaniu do populacji ogólnej. Tym samym, stracimy szansę na udowodnienie jej efektu protekcyjnego wobec najczęstszych chorób dotykających człowieka.

Dlatego autorzy apelują do lekarzy w USA o nieprzepisywanie dodatkowej suplementacji, przy braku dodatkowych, uzasadnionych wskazań medycznych i przestrzeganie ustalonych przez ekspertów zaleceń, przynajmniej do roku 2017.

Opracowane na podstawie: JAMA / 7 kwietnia 2015
Magdalena Cieplak

Dodaj komentarz