Choroba wieńcowa – historia epidemii XX wieku

Dalen J, Alpert J i wsp – The Epidemic of the 20th Century: Coronary Heart Disease LINK: American J Med. 2014;127:807 (dostępny pełen tekst)

W American Journal of Medicine ukazała się praca poświęcona epidemiologii chorób układu sercowo-naczyniowego w XX wieku. Jej autorzy przypominają, że na początku XX wieku w Stanach Zjednoczonych choroby serca stanowiły stosunkowo rzadką przyczynę zgonów (w 1900 r. była to 4 przyczyna śmierci, po chorobach infekcyjnych takich jak zapalenie  płuc i grypa,   gruźlica oraz zakażenia zołądkowo-jelitowe). Już jednak w latach 50-tych stały się przyczyną najczęstszą, osiągając procentowo najwyższą wartość w latach 60-tych XX wieku.

Ten wzrost tłumaczy się rosnącą częstością występowania miażdżycy, a co za tym idzie choroby wieńcowej. Również możliwość diagnozowania przy pomocy EKG zwiększyła rozpoznawalność chorób sercowo-naczyniowych, oraz diagnostykę przyżyciową zawału serca, pozwalając na prawdziwą ocenę skali zjawiska.

Zmiany w epidemiologii chorób kardiologicznych były spowodowane zwiększeniem liczby palaczy tytoniu (w 1900 roku paliło mniej niż 5% Amerykanów, w 1965 roku – 42%) oraz zmianami w diecie prowadzącymi do podwyższenia poziomu cholesterolu we krwi. Wzrastało spożycie przetworzonej żywności, zawierającej więcej nasyconych kwasów tłuszczowych, węglowodanów o wysokim indeksie glikemicznym oraz cukrów prostych.  Ze względu na spopularyzowanie transportu samochodowego ograniczeniu uległa również aktywność fizyczna.

Z kolei  od lat 60-tych notowano stopniowy spadek śmiertelności z powodów kardiologicznych.  Ze względu na rozwój medycyny, farmakoterapii oraz popularyzację zdrowego trybu życia udało się ograniczyć częstość występowania miażdżycy. Dla porównania, analizy autopsyjne młodych amerykańskich żołnierzy  – ofiar wojny koreańskiej w latach 1951-1953 ujawniły zmiany miażdżycowe aż u 77% (w średnim wieku 25 lat), podczas u żołnierzy – ofiar wojny w Iraku i Afganistanie (2000-2011) miażdżycę stwierdzano jedynie u 8,5%.

Do spadku śmiertelności z przyczyn sercowo-naczyniowych przyczyniło się również opracowanie i wprowadzenie prewencji pierwotnej, poprawa diagnostyki i terapii zawału serca a także wprowadzenie prewencji wtórnej (w tym zmiana diety, stosowanie statyn i aspiryny, wcześniejsze rozpoznawanie i skuteczne leczenie nadciśnienia a także zwiększenie aktywności fizycznej). Poprawie uległo przeżycie chorych z zawałem serca – skróceniu uległ czas transportu do szpitala, rozwinięto sposoby terapii zawału, rozwój farmakoterapii wpłynął na wydłużenie długości życia.

Autorzy podkreślają, że biorąc pod uwagę obserwowane trendy, będziemy w XXI wieku świadkami dalszego spadku śmiertelności z przyczyn sercowo-naczyniowych, a najgorsze pod tym względem czasy mamy już za sobą.

Opracowane na podstawie: Internet / Wrzesień 2014
Łukasz Jankowski

Dodaj komentarz