Nowe standardy leczenia hipolipemicznego w USA

R. Chad i wsp – New cholesterol guidelines: Worth the wait? LINK: Cleve Clin J Med 2014;81:11 (dostępny pełen tekst)

Na łamach Cleveland Clinic Journal of Medicine omówiono nowe standardy leczenia hipolipemizującego zalecanego w ramach prewencji chorób układu sercowo-naczyniowego. Podobnie, jak to ostatnio odbyło się ze standardami leczenia nadciśnienia tętniczego, środowisko zostało podzielone i tylko część towarzystw naukowych zaakceptowało raport American College of Cardiology i American Heart Association.

Założenia, które przyjęto, miały uprościć indywidualną decyzję kliniczną, a jednocześnie być mocno osadzone w wynikach randomizowanych badań klinicznych. Stąd też wynikają ograniczenia m.in., fakt że w swoim rdzeniu wytyczne dotyczą osób w wieku 40-75 lat.

Zgodnie z wytycznymi, w leczeniu należy stosować przede wszystkim wysokie (redukcja cholesterolu LDL do 50%) lub średnie dawki statyn (redukcja cholesterolu LDL w zakresie 30-49%). Niskie dawki nie są zalecane. Wyodrębniono i scharakteryzowano grupy, u których należy rozpocząć leczenie statynami: osoby z chorobami układu sercowo-naczyniowego w wieku 40-75 (wysokie dawki) lub >75 roku życia (średnie dawki), osoby ze stężeniem cholesterolu LDL>190 mg%, osoby z cukrzycą w wieku 40-75 lat , osoby bez cukrzycy w wieku 40-75 lat i stężeniem cholesterolu LDL w zakresie 70-189 mg% oraz ocenianym ryzykiem zdarzeń sercowo-naczyniowych na 7,5% w okresie 10-letnim (ocena ryzyka na podstawie nowego kalkulatora zdarzeń).

Efektem tak sformułowanych zaleceń będzie w analizie populacyjnej zwiększenie osób leczonych hipolipemizująco. Z drugiej strony część osób, które w długotrwałej perspektywie będą miały zwiększone ryzyko zachorowania na choroby naczyniowe, nie będzie w początkowym okresie leczona hipolipemizująco w celach profilaktycznych. Ponadto standardy nie wyznaczają optymalnych celów profilaktyki chorób układu sercowo-naczyniowego, rezygnując z leczenia do zadanego stężenia cholesterolu LDL np. jak to było praktykowane dotychczas tj. poniżej 70 mg%, zwłaszcza dla osób o wysokim ryzyku.

Inne leki hipolipemizujące w związku z przyjętymi założeniami przy tworzeniu zaleceń zostały pominięte w proponowanych schematach terapii. Dość dużym punktem spornym może stać się przyjęty kalkulator ryzyka, które nie uwzględnia całej złożoności patogenezy powikłań miażdżycowych. Przyszłe lata zweryfikują użyteczność tak sformułowanych zaleceń, które, póki co, stanowią zdaniem autora komentarza, przyczynę uzasadnionych kontrowersji i wątpliwości.

Opracowane na podstawie: Cleveland Clinic Journal of Medicine / Styczeń 2014
Marek Kowrach

Dodaj komentarz