Leki zmieniające rokowanie w chorobach układu sercowo-naczyniowego a ryzyko nowotworowe

Franz H. Messerli – Cardiovascular drugs and cancer: of competing risk, smallpox, Bernoulli, and d’Alembert LINK: Eur Heart J 2013;34:1095

Na łamach European Heart Journal ukazał się  ciekawy artykuł autorstwa Franza Messerliego i wsp. poświęcony wpływowi leków stosowanych  w chorobach układu sercowo-naczyniowego na rokowanie i przyczyny zgonów. Autorzy omawiają  zjawisko „współzawodniczących ryzyk” (competing risk), powodujące, że poprawa prognostyczna spowodowana przyjmowaniem leków poprawiających rokowanie w chorobach układu sercowo-naczyniowego, zmniejszając zagrożenie zgonem z przyczyn kardiologicznych zwiększa jednocześnie ryzyko zgonu z przyczyn nowotworowych.

Jako jeden z przykładów przytaczają pracę Kostis i wsp., będącą rezultatem 22-letniej obserwacji chorych w badaniu Systolic Hypertension in the Elderly Program (SHEP). W SHEP leczenie, którego podstawą był chlorthalidon, wydłużyło oczekiwany czas przeżycia o 105 dni. Stało się tak, jak przypominają Messerli i wsp., pomimo tego, że wśród osób, które zmarły z przyczyn innych niż  sercowo-naczyniowe, czas przeżycia był 27 dni krótszy w grupie leczonej aktywnie.

Taki kinetyczny model  „współzawodniczących ryzyk”  zaproponowali Diamond i Kaul. W modelu tym ze stanu prawidłowego możemy przejść do “stanu choroby nowotworowej” powodującego zgon pacjenta w mechanizmie choroby nowotworowej lub też do „stanu choroby układu sercowo-naczyniowego” powodującej zgon z przyczyn kardiologicznych. Oba te stany będą „współzawodniczyć” o mechanizm zgonu pacjenta. Jest więc wielce prawdopodobne, że interwencje lecznicze poprawiające rokowanie sercowo-naczyniowe zwiększają ryzyko zgonu z powodu raka. Z kolei skuteczne leczenie przeciwnowotworowe może zwiększać ryzyko zgonu sercowo-naczyniowego.

Messerli i wsp. przypominają zatem, że w ciągu ostatnich 25 lat działania prewencyjne i poprawa skuteczności leczenia istotnie zmniejszyły ryzyko zgonów spowodowanych chorobami układu sercowo-naczyniowego i naczyń mózgowych. Podobnych tendencji nie obserwowano w przypadku chorób nowotworowych. W konsekwencji najnowsze dane pochodzące z systemu Myocardial Infarction Data Acquisition System pokazują, że chorzy wypisywani ze szpitala po zawale serca w coraz większym stopniu umierają z innych przyczyn (nowotwory, cukrzyca, choroby nerek i wątroby).

Choć w USA nadal liczba zgonów sercowo-naczyniowych jest większa niż nowotworowych, proporcja ta ulega stopniowego odwróceniu i obie przyczyny najprawdopodobniej zrównają się w okolicy roku 2020. Już obecnie taką zmianę I odwrócenie proporcji odnotowano w 2008 roku w Kanadzie.

Analogiczne zmiany, tyle tylko że w przeciwną stronę, odnotowano dla interwencji przeciwnowotworowych.  Przykładem może być rzucanie palenia, które szybko (w ciągu około 6 miesięcy) zmniejsza ryzyko sercowo-naczyniowe, jednocześnie podwyższone ryzyko nowotworowe utrzymuje się przez około 10 lat. Szybki efekt protekcyjny jaki wywiera rzucenie palenia spowoduje zatem kompetycyjnie relatywny wzrost zagrożenia chorobą nowotworową. W konsekwencji stosunek liczby incydentów kardiologicznych do liczby nowotworów  będzie niższy u osób, które rzuciły palenie niż u czynnych palaczy.

Opracowane na podstawie: European Heart Journal / 14 kwietnia 2013
Magdalena Lipczyńska

Dodaj komentarz