Częstość rytmu serca, beta-blokery a iwabradyna – komentarz do analizy badania SHIFT

Mohammad Sarraf, Gary S. Francis – It Is All About Heart Rate. Or Is It? LINK: J Am Coll Cardiol 2012;59:1946 (dostępny pełen tekst)

Na łamach Journal of the American College of Cardiology ukazał się komentarz Sarrafa i Francisa do opublikowanej w tym samym numerze analizy wyników badania SHIFT (Systolic Heart failure treatment with the If inhibitor ivabradine Trial), w której Swedberg i wsp. stwierdzili, że  dla rokowania chorych większe znaczenie ma zwolnienie częstości rytmu serca za pomocą beta-blokera z iwabradyną niż wysokość dawki beta-blokera.

A zatem, zwolnienie częstości rytmu serca jest bardziej  istotne niż sama beta-blokada.  Co za tym idzie chorzy nie tolerujący wyższych dawek beta-blokerów mogliby odnieść korzyści z leczenia iwabradyną. Można zatem także przypuszczać, że iwabradynę należałoby stosować szerzej w niewydolności serca u chorych z przeciwwskazaniami do beta-blokerów, takimi jak ciężka obturacyjna choroba płuc, częste epizody hipoglikemii, zespół przewlekłego zmęczenia  lub nietolerancja nawet najmniejszej dawki beta-blokera (choć nie ma danych potwierdzających skuteczność takiego postępowania) .

Sarraf i Franncis nie mają wątpliwości, że iwabradyna może zwolnić częstość rytmu serca, przestrzegają jednak przed rezygnowaniem  z podawania beta-blokerów, brak jest bowiem do tej pory  informacji na przykład o wpływie iwabradyny na występowanie nagłych zgonów. Zdaniem komentujących praca Swedberga i wsp. wskazuje przede wszystkim na to, że dołączenie iwabradyny do beta-blokera, aby uzyskać zwolnienie częstości rytmu serca, stanowi najprawdopodobniej lepszą strategię postępowania od stosowania małych dawek  beta-blokerów, nieskutecznie zwalniających rytm serca.

Ponieważ wielu chorych z niewydolnością serca nie toleruje maksymalnych dawek beta-blokerów, iwabradyna mogłaby ułatwić u nich kontrolę  częstości rytmu. Swedberg i wsp. wykazali bowiem, że to nie maksymalizacja dawki beta-blokera jest najważniejsza ale stopień zwolnienia częstości rytmu za pomocą  obu leków jednocześnie. Jeśli taka strategia postępowania okaże się w dalszych badaniach bezpieczna i skuteczna to, zdaniem Sarrafa i Francisa, może dość do zmiany praktyki klinicznej. Nie wydaje się, jak piszą, aby iwabradyna miała być stosowana jako jedyny lek ale raczej jako uzupełnienie beta-blokera pozwalające uzyskać  odpowiednie zwolnienie rytmu serca.

Opracowane na podstawie: Journal of the American College of Cardiology / Maj 2012
Magdalena Lipczyńska

Dodaj komentarz