Problem nadmiernej rozpoznawalności chorób na przykładzie zatorowości płucnej

Jerome R. Hoffman, Richelle J. Cooper – Overdiagnosis of Disease. A Modern Epidemic LINK: Arch Intern Med. 2012;172:1123-

Za każdym razem, gdy bardziej czuły test zastępuje test standardowy, zmienia się definicja choroby  i, co jeszcze ważniejsze, równowaga pomiędzy korzyściami i szkodami związanymi z jej leczeniem. Problem ten omawiają na łamach Archives of Internal Medicine Jerome R. Hoffman i Richelle J. Cooper, a bodźcem do publikacji ich komentarza stały się wyniki pracy Tsai i wsp., prezentującej dane obrazujące spadek śmiertelności w zatorowości płucnej.

W latach 2001-2008 w badanych amerykańskich szpitalach wskaźnik śmiertelności (case fatality rate) zmniejszyl się z 11,4% do 7,1%.  Brak nowatorskich metod leczenia oraz brak zmian w bezwzględnej liczbie zgonów z powodu zatorowości wskazuje  w tym przypadku na zwiększenie liczby rozpoznawanych przypadków zatorowości, za pomocą bardziej czułych metod, takich jak tomografia komputerowa płuc.

Zdaniem Hoffmana i Cooper zatorowość płucna stanowi wzorcowy model współczesnego zjawiska “nadrozpoznawalności” – identyfikacji choroby  mającej zupełnie inne znaczenie kliniczne od tradycyjnie tej chorobie przypisywanego (zwykle mniejsze). Istnieje wiele przykładów tego zjawiska, wśród nich tak znane jak nadrozpoznawalność raka prostaty, czy zmiana definicji zawału serca, wraz z opracowaniem ultraczułych testów troponinowych.

Hoffman i Cooper są przekonani, iż jest mało prawdopodobne, aby identyfikacja za pomocą wyrafinowanych technologii niemych klinicznie przypadków przyniosła istotne korzyści a z pewnością może powodować znaczące szkody.  W przypadku większości chorób korzyści płynące ze stosowanego leczenia są bowiem relatywne i zależą od stopnia ciężkości stanu chorego natomiast szkody występują zwykle u stałego odsetka leczonych niezależnie od tego czy rzeczywiście są chorzy.

Problem ma charakter powszechny i wymaga rozwiązania. Autorzy komentarza proponują zatem kilka rozwiązań. Po pierwsze należy zmienić sposób finansowania prób klinicznych. Przedsiębiorstwa zainteresowane produkcją testów lub preparatów, których   stosowanie rośnie proporcjonalnie do liczby rozpoznanych przypadków choroby, będą sprzyjać zjawiskom nadrozpoznawalności i nadmiernego leczenia. Po wtóre należy uświadamiać lekarzom ogromną różnicę pomiędzy chorobą jawną klinicznie i “taką samą chorobą” wykrytą w takcie poszukiwań nie uzasadnionych przyczynami klinicznymi. Trzeba wreszcie podważyć powszechne przekonanie, że postęp technologiczny zawsze dostarcza lepszych rozwiązań problemów klinicznych.

Opracowane na podstawie: Jama Internal Medicine / 13 sierpnia 2012
Magdalena Lipczyńska

Dodaj komentarz