Rzeżączka – stara choroba , nowe zagrożenie

Artykuł redakcyjny – Gonorrhoea – old disease, new threat LINK: Lancet 2012;379:2214

W The Lancet warto zwrócić uwagę na krótkie doniesienie redakcyjne poświęcone rzeżączce –  kolejnej z chorób infekcyjnych niesłusznie odesłanych do lamusa.

W czasie, kiedy koncentrowano się na zapobieganiu i leczeniu zakażenia HIV i jego następstw, reaktywacja rzeżączki przebiegła niemal niezauważalnie. Wyniki badań z Australii, Francji, Japonii, Norwegii, Szwecji i Wielkiej Brytanii, w których donoszono o rosnącej liczbie przypadków choroby opornej na cefalosporyny, długo nie budziły emocji. A przecież niewrażliwość na te antybiotyki oznacza  dziś bardzo duże problemy terapeutyczne.

Gdy dodać do tego rosnącą zapadalność na zakażenia Neisseria gonorrhoeae oraz poronny charakter pierwszych objawów, wizja przyszłości jest daleka od optymistycznej. Obniżona płodność, ciąże ektopowe, martwe urodzenia, poronienia samoistne, porody przedwczesne i ciężkie infekcje oczu noworodków, prowadzące do ślepoty, to tylko niektóre z następstw nieleczonej rzeżączki.

Warunkiem skutecznego przeciwdziałania następstwom zakażeń Neisseria jest ponowne zakwalifikowanie choroby do grona zakażeń o zasięgu globalnym i zrównanie roli badań nad ograniczaniem jej zasięgu z powszechnie uznawanym za priorytetowy problemem profilaktyki i leczenia HIV/AIDS . Rolą lekarzy jest roztropne zlecanie antybiotyków, a tym samym wspieranie działań ograniczających antybiotykooporność.

Całkowitym priorytetem powinny stać się badania nad alternatywą dla cefalosporyn. Jednym z podstawowych zadań agencji rządowych powinna być z kolei organizacja programu nadzoru oraz uwzględnienie ryzyka rzeżączki w działaniach edukacyjnych zmierzających do ograniczenia chorób przenoszonych drogą płciową w grupach wysokiego ryzyka, to jest u osób z młodszych grup wiekowych i homoseksualistów.

Opracowane na podstawie: Lancet / 16 czerwca 2012
Krzysztof Kurek