Krytycznie o biomarkerach w chorobach układu sercowo-naczyniowego

Vinay Prasad, Robert O. Bonow – The Cardiovascular Biomarker Conundrum – Challenges and Solutions LINK: JAMA 2011;306:2151

Na łamach Journal of the American Medical Association ukazał się interesujący  (i krytyczny) komentarz Prasada i Bonowa poświęcony możliwościom praktycznego zastosowania biomarkerów w kardiologii.

Autorzy definiują biomarkery szeroko jako zmienne fizjologiczne możliwe od obiektywnego zmierzenia i zawierające pewnego typu informację o pacjencie, u którego zostały oznaczone. Takie biomarkery można wykorzystać jako zastępcze punkty końcowe korelujące z występowaniem twardych punktów końcowych, jako wskaźniki prognostyczne pozwalające przewidywać przyszłe niekorzystne incydenty lub jako narzędzia mające wpływ na strategie terapeutyczne.

We wszystkich wymienionych wyżej przypadkach  Prasad i Bonow wymieniają krytyczne uwagi na temat aktualnych możliwości zastosowania biomarkerów uznając, że w przyszłości największe zastosowanie znajdą one jako narzędzia pomocne w określaniu strategii postępowania.

Zastosowanie biomarkerów jako zastępczych punktów końcowych wydaje się komentatorom celem odległym – przypominają przy tej okazji wyniki badania CAST, w którym za cel zastępczy przyjęto redukcję zaburzeń rytmu serca oraz badanie ILLUMINATE z torcetrapibem z zastępczym punktem końcowym w postaci poziomu cholesterolu HDL – w obu przypadkach (CAST i ILLUMINATE) korzystnym zmianom markerów zastępczych towarzyszyły niekorzystne zmiany śmiertelności.

Biomarkery wykorzystuje się także do poprawy sprawności algorytmów prognostycznych. Dobry przykład stanowią próby wzbogacenia o dodatkowe zmienne punktacji ryzyka Framingham, jednak z bardzo dużej liczby prób wykorzystania biomarkerów do poprawy sprawności przewidywania przyszłych incydentów wieńcowych bardzo niewiele zakończyło się powodzeniem.

Niestety autorzy przyznają, że wykorzystanie niektórych biomarkerów jako narzędzi pozwalających określić strategię postępowania również zakończyło sie niepowodzeniem – przytaczają przy tej okazji wyniki badania STICH, w którym ocena żywotności mięśnia sercowego nie pozwoliła na identyfikację grupy chorych, którzy odnieśliby szczególne korzyści z zabiegów pomostowania tętnic wieńcowych. W badaniu JUPITER podjęto próbę wykorzystania podwyższonych poziomów białka C-reaktywnego jako markera wskazującego na konieczność zastosowania terapii hipolipemizującej u chorych z “normalnymi poziomami” cholesterolu LDL. Wyniki badania JUPITER nie pozwalają jednak na wyciągnięcie  wniosków o użyteczności podwyższonych poziomów CRP jako biomarkera, bowiem w badaniu nie uczestniczyli chorzy z prawidłowymi poziomami CRP randomizowani do rosuwastatyny lub placebo.

Zdaniem Prasada i Bonowa właśnie w tym obszarze zastosowań biomarkery powinny być badane najintensywniej – konieczne są bowiem prace pozwalające na bardziej selektywną identyfikację osób odnoszących korzyści z poszczególnych interwencji (np. w pierwotnej prewencji aby zapobiec 1 zgonowi statynami przez 5 lat trzeba leczyć 200 osób bez rozpoznanej choroby wieńcowej). Bardzo pożądany jest zatem biomarker pozwalający ograniczyć tę liczbę do  bardziej rozsądnej wartości (<100). Podobne prace nad zastosowaniem nowych biomarkerów należy rozpocząć także w przypadku innych kosztownych terapii kardiologicznych.

Opracowane na podstawie: JAMA / 16 listopada 2011
Magdalena Lipczyńska

Dodaj komentarz