Poziom krążących mikrocząsteczek u pacjentów z chorobą wieńcową – nowy czynnik prognostyczny?

Nicolas Amabile i wsp – Circulating microparticle levels in patients with coronary artery disease: a new indicator of vulnerability? LINK: Eur Heart J 2011;32:1958

Na łamach European Heart Journal ukazał się edytorial Nicolasa Amabile’a i wsp. dotyczący najnowszych doniesień na temat znaczenia prognostycznego krążących mikrocząsteczek u pacjentów z chorobą wieńcową.

Pomimo postępu, jaki dokonał się w leczeniu choroby wieńcowej, nadal pozostaje ona jedną z pierwszych przyczyn zgonów w krajach rozwiniętych. Modyfikacja stylu życia i leki stosowane w prewencji wtórnej poprawiają rokowanie, jednak niektórzy chorzy nadal mają wysokie ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych, a ich identyfikacja to wielkie wyzwanie.

Stratyfikacja ryzyka oparta na oznaczeniach poziomów krążących biomarkerów (np. CRP, BNP, rozpuszczalna lipoproteina fosfolipazy A2) lub nieinwazyjnej ocenie struktury i funkcji naczyń (np. grubość kompleksu błony środkowej i wewnętrznej tętnicy szyjnej) wydaje się być skuteczna, jednak żaden z tych parametrów nie spełnia wszystkich wymaganych kryteriów (czułość, swoistość, efektywność kosztów).

Mikrocząsteczki błon komórkowych o średnicy 0,1 do 1 mikrometra uwalniane są   do krążenia ogólnego przez większość komórek, w tym przez płytki krwi, leukocyty i komórki śródbłonka naczyniowego.  Do zwiększonego uwalniania mikrocząsteczek dochodzi przy procesach zapalnych, zakrzepowych, uszkodzeniu komórek i ich patogennej  apoptozie.  Można mieć nadzieję, że oznaczenia poziomu krążących mikrocząsteczek stanowić będą drogę do poprawy stratyfikacji ryzyka i rokowania w chorobach układu sercowo-naczyniowego.

Sinning i wsp. w pracy opublikowanej w European Heart Journal wykazali, że poziom krążących cząstek CD31+/aneksyna V+ określony za pomocą cytometrii przepływowej w grupie 200 chorych ze stabilną i niestabilną chorobą wieńcową miał wartość prognostyczną – wysokie poziomy były  związane z gorszym rokowaniem, w tym większą ilością zdarzeń sercowo-naczyniowych. Podobny związek wykazano także w innych badaniach, np. Nozakiego i wsp., (jednak bez istotnej statystycznie różnicy).

Rezultaty prac są zachęcające. Możliwość zastosowania tej metody w codziennej praktyce będzie jednak wymagało standaryzacji i optymalizacji aktualnie stosowanych metod diagnostycznych.

Opracowane na podstawie: European Heart Journal / Sierpień 2011
Magdalena Piątkowska