Czy psychofarmakologia ma przyszłość?

Philip J. Cowen – Has psychopharmacology got a future? LINK: Br J Psych 2011;298:333

Odkrycia współczesnej farmakologii, dokonane przed z górą 50 laty, nieodwracalnie zmieniły psychiatrię, umożliwiając skuteczne lecznie depresji, schizofrenii czy choroby afektywnej dwubiegunowej. Od tego czasu psychofarmakologia rozwija się jednak coraz wolniej. Nad przyczynami tego zjawiska zastanawia się prof. Philip J. Cowen, autor krótkiego artykułu opublikowanego w British Journal of Psychiatry.

Tak jak w przypadku wszystkich leków, postęp bez udziału przemysłu farmaceutycznego nie jest możliwy. Kolejne niepowodzenia prób wykorzystania najnowszych osiągnięć w zakresie neuroobrazowania i genomiki na potrzeby psychofarmakologii, jak również niekiedy  niekorzystny oddźwięk medialny, znacząco osłabiły zaangażowanie koncernów.

Tym bardziej, że opinie samych psychiatrów na temat psychofarmakologii są mocno niejednoznaczne. Część profesjonalistów traktuje leki psychiatryczne jako narzędzie dla osób o niedostatecznych kompetencjach w zakresie psychoterapii, jak również jako powód dodatkowej, niepotrzebnej stygmatyzacji chorych. Zdaniem autora konentarza, na coraz bardziej niekorzystną opinię na temat psychofarmakologii  pracują także decydenci, przekazując lekarzom ogólnym obowiązki związane z leczeniem najczęstszych chorób psychicznych.

Brak wiedzy na temat farmakodynamiki i farmakokinetyki leków psychiatrycznych, powszechny wśród nie-psychiatrów, przekłada się na kolejne niepowodzenia w indywidualizacji terapii, wzrost częstości działań niepożądanych przy niedostatecznym odsetku powodzeń terapeutycznych i powoduje narastanie niechęci do leków.

Czy przed psychofarmakologią jest przyszłość? Jeśli nasza wiedza na temat neurobiologicznych podstaw chorób psychicznych będzie się dynamicznie pogłębiać, a farmakologią zajmą się osoby z odpowiednimi kompetencjami, z pewnością tak.

Opracowane na podstawie: British Journal of Psychiatry / Maj 2011
Krzysztof Kurek