Trudne zadanie znalezienia najlepszej klasy leków hipotensyjnych

Lutz Frankenstein – The Difficult Task of Finding the Best Antihypertensive Agent LINK: Arch Intern Med 2011;171:394

Jedną z kilku cichych epidemii w medycynie jest obecnie niewydolność serca (NS), a schyłkowa postać NS wiąże się ze śmiertelnością wyższą niż w przypadku nowotworów. Wśród postaci NS wyróżniono niewydolność serca z zachowaną frakcją wyrzutową, która występuje częściej u kobiet (tj. w populacji notorycznie niedostatecznie diagnozowanej i niewystarczająco reprezentowanej w badaniach klinicznych).

Głównym czynnikiem rozwoju niewydolności serca z zachowaną frakcją wyrzutową, jak również niewydolności serca w ogóle, jest nadciśnienie tętnicze. W tym samym wydaniu Archives of Internal Medicine zaprezentowano wyniki metaanalizy dotyczącej potencjalnych różnic poszczególnych leków hipotensyjnych w zapobieganiu rozwojowi NS. Do metaanalizy włączono ponad 220 tys. osób biorących udział w 26 badaniach klinicznych z udziałem leków hipotensyjnych. Spośród nich, u 83,5% rozpoznawano nadciśnienie tętnicze w momencie włączenia do badania, a u 3,8% stwierdzono niewydolność serca w czasie badania.

Okazało się, że leki diuretyczne oraz inhibitory konwertazy angiotensyny/blokery receptora dla angiotensyny są najskuteczniejszą metodą terapii i powinny być rozważane jako leki pierwszego rzutu w kontekście zapobiegania NS. Stwierdzono, że z wyjątkiem leków z grupy alfa- i betaadrenolityków, wszystkie strategie terapii nadciśnienia tętniczego zapobiegają rozwojowi niewydolności serca w porównaniu z placebo. Analizy podgrup nie wykazały istotnych różnic w zależności od płci i wieku.

Autorzy stawiają pytanie, czy należy zatem zaprzestać stosowania leków betaadrenolitycznych w leczeniu nadciśnienia tętniczego? Należy pamiętać, że szczególnie w metaanalizach wybór podgrup, oraz (co ważniejsze) punktów końcowych, wpływa na otrzymane wyniki. Na przykład  w niedawno opublikowanej analizie Law et al. nie stwierdzili istotnego wpływu beta-blokerów na występowanie zdarzeń wieńcowych w całej populacji, ale w grupie chorych z rozpoznaną chorobą wieńcową stwierdzono specjalny efekt protekcyjny tych leków.

Podsumowując, wydaje się, że nie ma istotnych różnic pomiędzy poszczególnymi klasami leków w odniesieniu do śmiertelności ogólnej i zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych, nawet jeśli rozważa się chorych wysokiego ryzyka. Należy zatem  koncentrować się na chorym i przy wyborze leku pierwszego rzutu uwzględnić choroby współistniejące, stosowane leki oraz osobiste preferencje pacjenta dotyczące ryzyka i jakości życia.

Opracowane na podstawie: Jama Internal Medicine / 14 marca 2011
Ewa Kowalik

Dodaj komentarz