Optymiści żyją dłużej i mają się lepiej – dowody naukowe

Robert Gramling i Ronald Epstein – Optimism amid serious disease. Clinical panacea or ethical conundrum? LINK: Arch Intern Med online first

Czy warto być optymistą w świecie, w którym optymizm określa się jako ignorancję, wypieranie rzeczywistości czy nieracjonalność? Warto, choćby z powodów zdrowotnych.

Barefoot i wsp., autorzy badania opublikowanego w Archives of Internal Medicine, zaobserwowali, że w grupie pacjentów z chorobą wieńcową potwierdzoną angiograficznie, dłuższe przeżycie i lepsza jakość życia były udziałem tych, którzy mieli większe oczekiwania odnośnie efektów leczenia. Z tego i innych badań nad nastawieniem do życia a parametrami związanymi z układem krążenia wynika, że wpływ optymizmu w kategoriach ilościowych porównać można z wpływem farmakoterapii.

Jakie jest podłoże zależności pomiędzy optymizmem a zdrowiem? Po pierwsze, optymizm może być wykładnikiem większych kompetencji w zakresie radzenia sobie z problemami i odzwierciedlać skłonność do zachowań prozdrowotnych. Po drugie, może buforować miażdżycorodne działanie stresu psychologicznego. Z drugiej strony, wciąż nie można całkowicie wykluczyć, że jest jedynie markerem innych stanów o istotnym wpływie na zdrowie, choćby braku depresji, jednak liczba dowodów na poparcie tej teorii jest skąpa.

Skoro optymizm jest lekiem, to czy przedawkowany może szkodzić? Owszem. Pacjenci z ciężkimi, nieuleczalnymi chorobami, nasyceni nieusprawiedliwionym optymizmem, wykazują tendencję do wybierania kontrowersyjnych metod leczenia, których nie wybraliby mając pełną świadomość stanu, w którym się znajdują. Wybory, których dokonują, obniżają niekiedy jakość życia i skracają je.

Z punktu widzenia lekarza, nadmierny optymizm w spojrzeniu na stan pacjenta może się kłócić z uczciwością wówczas, kiedy nadmierne oczekiwania dotyczące przeżycia wstrzymują chorego od działań związanych z zabezpieczeniem przyszłości jego bliskich. Podsumowując więc, optymizm tak, ale w rozsądnych granicach.

Opracowane na podstawie: Jama Internal Medicine / 28 lutego 2011
Krzysztof Kurek

Dodaj komentarz