Pacjenci dotychczas leczeni rozyglitazonem – co dalej? Dyskusja w USA

K.J. Lipska i J.S. Ross – Switching from rosiglitazone. Thinking outside the class LINK: JAMA. 2011;305::820.

Na łamach Journal of the American Medical Association zaprezentowano komentarz poświęcony rozyglitazonowi i jego zastosowaniu w leczeniu cukrzycy typu 2. Ostatnie metaanalizy wskazały, że rozyglitazon zwiększa ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych. Zdaniem producenta  pioglitazonu lek ten, należący podobnie jak rozyglitazon do tiazolidinedionów, nie zwiększa ryzyka zawału mięśnia serca i udaru mózgu.  Sugeruje się  w ten sposób, że lekarze wykorzystując pozytywne mechanizmy działania typowe dla całej grupy, mogą  bezpiecznie zastosować pioglitazon zamiast rozyglitazonu.

Zdaniem autorów komentarza  należy jednak pamiętać, że również  przypadku pioglitazonu opisano działania niepożądane ze strony układu krążenia – ponad 1,5 krotny wzrost ryzyka wystąpienia niewydolności serca. Autorzy przypominają przy tej okazji, że choć badania nad skutecznością leków regulujących metabolizm glukozy nie przyniosły w większości przypadków jednoznacznych dowodów na ich skuteczność w prewencji chorób sercowo naczyniowych, to część z nich posiada „certyfikaty bezpieczeństwa” a metformina prawdopodobnie zapobiega makroangiopatii.

A zatem rezygnując z rozyglitazonu należy w pierwszym rzędzie pomyśleć o metforminie a następnie o pochodnych sulfonylomocznika i insulinie. Dane farmakoekonomiczne pokazują jednak zupełnie inne tendencje. W USA w 2007 roku na leczenie glitazonami wydano 4,2 miliarda $, a na metforminę 2,5 miliarda $. Co więcej, 25% recept wypisywanych na glitazony stanowiły leki stosowane w monoterapii (co nie było zalecane w wytycznych American Diabetes Association)..

Autorzy podkreślają konieczność przeprowadzenia większej ilości badań  efektywności terapii cukrzycy (comparative effectiveness) porównujących leki w apekcie wpływu na powikłania cukrzycy i  uwzględniających koszty leczenia

Opracowane na podstawie: JAMA / 23 lutego 2011
Marek Kowrach