Inhibitory pompy protonowej – często nadużywane, mniej bezpieczne niż sądzono

Mitchell H. Katz – Opportunities to decrease inappropriate uses of proton pump inhibitors LINK: Arch Intern Med online first

W Archives of Internal Medicine zwraca uwagę krótkie podsumowanie najważniejszych ostatnich  prac dotyczących bezpieczeństwa inhibitorów pompy protonowej. Grupa leków, uważana jeszcze niedawno za niemal całkowicie bezpieczną, przeżywa trudniejsze czasy.

W maju 2010 roku ukazały się 3 badania, w których wykazano, że osoby przewlekle przyjmujące IPP znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka złamań kręgosłupa, przedramienia i złamań niezależnie od lokalizacji oraz że IPP zwiększa ryzyko pierwszego i kolejnych zakażeń Clostridium difficile. Opublikowanie wyników tych prac oraz powszechne nadużywanie inhibitorów pompy protonowej (ocenia się, że od 53% do 69% recept na te leki przepisuje się niezgodnie ze wskazaniami) zachęciły Food and Drug Administration do sformułowania ostrzeżeń przed działaniami niepożądanymi. W szczególności, terapia lekami z grupy IPP dostępnymi bez recepty, nie powinna trwać dłużej niż 14 dni i być powtarzana częściej niż trzykrotnie w ciągu roku.

Ostrzeżenie FDA zostało wzmocnione przez wyniki dwóch najnowszych badań. Z pierwszego z nich, autorstwa Abrahamsena i wsp. wynika, że leczenie skojarzone inhibitorami pompy protonowej (ale nie H2-blokerami) i alendronianem sodowym zmniejsza skuteczność tego ostatniego. Z kolei, Herzig i wsp. wykazali, że leki z grupy IPP w profilaktyce krwawienia z przewodu pokarmowego otrzymuje przeszło połowa pacjentów oddziałów intensywnej opieki medycznej, pomimo, że liczba osób, które należy leczyć, żeby zapobiec jednemu zdarzeniu tego typu, wynosi aż 770.

Alarmujące wnioski badawcze nie podważają podstawowych zasad stosowania IPP. Wszystkie leki mają działania niepożądane, duża część z nich wchodzi w interakcje. Pomimo to, ich stosowanie uznaje się za zasadne, o ile pozostaje w zgodzie z zarejestrowanymi wskazaniami.

Opracowane na podstawie: Jama Internal Medicine / 14 lutego 2011
Krzysztof Kurek