Terapia resychronizująca poprawia przeżycie w podgrupach osób z zaawansowaną kardiomiopatią

Arthur J. Moss – Preventing heart failure and improving survival LINK: N Engl J Med 2010; 363:2456

W New England Journal of Medicine warto zwrócić uwagę na artykuł przeglądowy podsumowujący aktualną wiedzę na temat terapii resynchronizującej w przewlekłych chorobach serca przebiegających z jego remodelingiem.

Termin „terapia resynchronizująca” (ang. cardiac-resynchronization therapy – CRT)  jest stosunkowo nowy i obejmuje wszczepienie rozrusznika serca z pobudzaniem jednej (najczęściej lewej) lub obu komór serca, zsychronizowanym z czynnością przedsionków. Z badań przeprowadzonych w minionej dekadzie wynika, że CRT odwraca niekorzystny remodeling mięśnia sercowego w zaawansowanej niewydolności serca i opóźnia wystąpienie niewydolności u względnie bezobjawowych pacjentów z grup ryzyka, z przewlekłą chorobą serca.

Kolejnych dowodów na skuteczność CRT dostarczają najnowsze badania, w tym badanie z randomizacją i grupą kontrolną Tanga i wsp. (Resynchronization–Defibrillation for Ambulatory Heart Failure Trial -RAFT). W badaniu wzięło udział blisko 1800 chorych w II i III klasie wg NYHA, z frakcją wyrzutu <=30 i  QRS >=120ms. W 3-letniej obserwacji   wykazano znamienną wyższość CRT z implantacją kadiowertera-defibrylatora (implantable cardioverter-defibrillator – ICD) nad samym kardiowerterem-defibrylatorem (bez resynchronizacji) pod względem złożonego punktu końcowego (zgon lub hospitalizacja związana z niewydolnością serca) . Badanie Tanga i wsp., jak też 2 wcześniejsze badania z randomizacją, potwierdziły wartość terapeutyczną CRT u wybranych pacjentów z kardiomiopatią niedokrwienną i nie-niedokrwienną.

Grupą największych beneficjentów CRT wydają się osoby z zaawansowaną chorobą serca, nieprawidłową aktywacją mięśnia sercowego (wydłużenie QRS), w szczególności z blokiem lewej odnogi pęczka Hiisa, z powiększeniem lewej komory i znaczącym obniżeniem frakcji wyrzutowej. Wziąwszy pod uwagę liczbę pytań związanych z CRT, na które wciąż nie ma odpowiedzi, jak też liczbę toczących się badań nad tą metodą leczenia, krąg wskazań do jej zastosowania będzie coraz szerszy.

Opracowane na podstawie: NEJM / 16 grudnia 2010
Krzysztof Kurek