Czy leki antycholinergiczne znajdą zastosowanie w leczeniu astmy?

Lewis J. Smith – Anticholinergics for Patients with Asthma? LINK: N Engl J Med 2010;363:1764

Na łamach The New England Journal of Medicine ukazał się komentarz Lewisa J. Smitha na temat pracy Petersa i wsp. dotyczącej zastosowania leków antycholinergicznych u pacjentów z astmą.

U chorych z objawami utrzymującymi się pomimo stosowania małej dawki glikokortykosteroidów (GKS) wziewnych aktualne rekomendacje zalecają podwojenie dawki GKS albo dołączenie długo działającego betamimetyku (LABA). Zwiększanie dawki GKS często nie daje jednak spodziewanych efektów, a z leczeniem LABA mogą być związane zagrażające życiu zaostrzenia astmy. Alternatywą dla LABA mogą być leki antyleukotrienowe, teofilina, doustne GKS, a u wybranych chorych – terapia anty-IgE.

Peters i wsp. przedstawili na łamach NEJM  wyniki badania oceniającego zastosowanie tiotropium – długodziałającego leku antycholinergicznego w leczeniu chorych, których astma jest niedostatecznie kontrolowana  za pomocą małej dawki GKS wziewnych (beklometazon 80 µg dwa razy dziennie). Było to badanie potrójnie ślepe, z użyciem placebo i trójramiennym cross-over. Porównywano trzy schematy leczenia: dodanie tiotropium w dawce 18 µg raz dziennie do GKS wziewnego w małej dawce, podwojenie dawki GKS wziewnego lub dołączenie do GKS wziewnego w małej dawce salmeterolu (LABA). Pierwotnym punktem końcowym był poranny PEF (peak expiratory flow, szczytowy przepływ wydechowy), wtórnymi: FEV1 (forced expiratory volume in 1 second, nasilona objętość wydechowa pierwszosekundowa), kontrola objawów, jakość życia, ilość dni z astmą kontrolowaną.

Okazało się, że dodanie tiotropium w większym stopniu poprawiło PEF i FEV1 i powodowało lepszą kontrolę objawów  niż podwojenie dawki GKS i było podobnie skutecznie jak dodanie salmeterolu. Badanie Petersa jest, jak przypominają komentatorzy, jednym z kilku badań na temat zastosowania tiotropium w terapii astmy.

Do tej pory preparat ten był lekiem z wyboru raczej w przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc, choć część klinicystów stosowała go w wybranych przypadkach astmy. Konieczne są jednak dalsze badania, szczególnie oceniające ryzyko sercowo-naczyniowe takiego leczenia.

Opracowane na podstawie: NEJM / 28 października 2010
Magdalena Piątkowska