Biomarkery w chorobach układu sercowo-naczyniowego – stan na rok 2010

Willibald Hochholzer i wsp – Novel biomarkers in cardiovascular disease: Update 2010 LINK: Am Heart J 2010;160:583

Na łamach American Heart Journal ukazał się interesujący artykuł Hochholzera, Morrowa, i Giugliano, poświęcony aktualnemu stanowi wiedzy na temat zastosowania nowych biomarkerów w chorobach układu sercowo-naczyniowego.

Obecnie  posiadamy dowody potwierdzające użyteczność w codziennej praktyce klinicznej czterech markerów (poza klasycznymi czynnikami ryzyka takimi jak lipidy czy poziom glukozy w surowicy krwi): (1) troponiny I oraz T— standardowych biomarkerów w rozpoznawaniu ostrego zawału serca, (2) peptydów natriuretycznych typu B  (BNP i NT-proBNP)—pomocnych w rozpoznaniu i ocenie rokowania w ostrej i przewlekłej niewydolności serca, (3) białka C-reaktywnego (CRP)— biomarkera związanego z podwyższonym ryzykiem sercowo-naczyniowym, być może także u osób  pozornie zdrowych, które mogą odnieść korzyści z terapii statynami oraz (4) D-dimeru —użytecznego przy wykluczaniu zakrzepicy żył głębokich i zatorowości płucnej.

Wśród nowych osiągnięć należy wymienić możliwość precyzyjnego (z 50-krotnie wyższą czułością w porównaniu z testami klasycznymi) wykrywania poziomów troponin  poniżej dotychczasowego progu diagnostycznego dla martwicy mięśnia sercowego.  Wyniki najnowszych analiz sugerują, że wysokiej czułości oznaczenia poziomów troponin mają znaczenie prognostyczne nie tylko w przypadku ostrych zespołów  wieńcowych (ACS) ale także przewlekłej stabilnej choroby wieńcowej.

Wśród innych wartych odnotowania w roku 2010 markerów autorzy pracy wymieniają mieloperoksydazę (MPO) – hemoproteinę wytwarzaną przez makrofagi i wielojądrzaste komórki obojętnochłonne. MPO, razem z metaloproteinazami uczestniczącą w procesach erozji blaszek miażdżycowych. Dotychczasowe wyniki badań pokazują, że MPO może stanowić marker niestabilności blaszek miażdżycowych i wskaźnik służący do stratyfikacji ryzyka u chorych z ACS. Co istotne – w przypadku MPO istnieją już możliwe do wykorzystania klinicznego testy laboratoryjne.

Drugi z markerów 2010 to kopeptyna – C-końcowy fragment prekursora wazopresyny. Niepełne dane pozwalają mieć nadzieję, że oznaczenia kopeptyny zwiększą czułość rozpoznania ostrych zespołów wieńcowych. Kolejny wymieniany przez autorów marker to 15 czynnik różnicowania wzrostu (GDF 15) – uczestniczący w regulowaniu szlaków zapalnych i procesów apoptozy, niezbędnych w procesach różnicowania i naprawy tkanek. W badaniu GUSTO IV GDF 15 okazał się silnym niezależnym markerem rokowniczym u chorych z ostrymi zespołami wieńcowymi bez uniesienia odcinka ST. W przypadku kopeptyny i GDF 15 w chwili obecnej testy laboratoryjne możliwe do rutynowego wykorzystania klinicznego nie są jeszcze dostępne.

W konkluzji autorzy zauważają, że ograniczenia aktualnie dostępnych metod diagnostycznych nie pozwalają jednoznacznie wykluczyć rozpoznania ostrego zawału serca u dużej części chorych zgłaszających się z bólem w klatce piersiowej, wobec czego zachodzi koniecznośc dalszej kosztownej diagnostyki. Z kolei  u 1-2% chorych stawiane jest błędne rozpoznanie wykluczające ostry zespół wieńcowy. Można mieć nadzieję, że strategia oznaczania wielu markerów, w tym nowo opracowywanych – takich jak GDF 15, kopeptyna i MPO, przyniesie wymierne korzyści kliniczne.

Opracowane na podstawie: American Heart Journal / Październik 2010
Magdalena Lipczyńska