Samo uciskanie klatki piersiowej może być równie skuteczne jak klasyczna resuscytacja krążeniowo-oddechowa

Bentley J. Bobrow i wsp – Chest compression-only CPR by lay rescuers and survival from out-of-hospital cardiac arrest LINK: JAMA 2010;304:1447

Uproszczona resuscytacja, polegająca jedynie na powtarzanym ucisku klatki piersiowej, może być równie skuteczna jak metoda klasyczna u osób z nagłym zatrzymaniem krążenia w warunkach zewnątrzszpitalnych, dowodzą Bobrow i wsp., autorzy badania opublikowanego w Journal of American Medical Association.

Nagłe zatrzymanie krążenia poza szpitalem stwierdza się rocznie u 300 000 mieszkańców USA. Przeżycie w podgrupie osób, u których podejmuje się jakąkolwiek próbę reanimacji jest niskie i nie przekracza 10%. Szanse rosną znacząco, jeśli reanimacja zostanie podjęta niezwłocznie po zatrzymaniu krążenia, nawet przez nieprzeszkoloną osobę bez wykształcenia medycznego.

Ostatnie lata przyniosły szereg doniesień o większej skuteczności tych schematów resuscytacji, w których dominuje uciskanie klatki piersiowej. Uproszczenie resuscytacji może oznaczać, że będzie ona częściej niż dotychczas podejmowana przez osoby nieprzeszkolone – świadków zatrzymania krążenia. Bobrow i wsp. analizowali przeżycie w okresie od zatrzymania krążenia do wypisu ze szpitala u osób z pozaszpitalnym zatrzymaniem krążenia, w przypadku których nie podjęto reanimacji przed przybyciem zespołu ratowniczego (n=2900), podjęto reanimację metodą klasyczną (ucisk/oddechy)(n=666) lub podjęto ją metodą uproszczoną (n=849). Dane pochodziły z rejestrów stanu Arizona z lat 2005-2009.

Przeżycie w wymienionych grupach wynosiło odpowiednio 5.2%, 7.8% i 13.3%. Co warte podkreślenia, uproszczona resuscytacja wykazywała znamienną wyższość pod względem przeżycia zarówno nad klasyczną metodą resuscytacji, jak i nad jej nie zastosowaniem. Inną ciekawą obserwacją było zwiększenie częstości udzielania pierwszej pomocy przez osoby postronne. W okresie od 2005 do 2009 roku częstość tego typu interwencji wzrosła z 28.2% do 39.9%, a metodą resuscytacji wybieraną coraz częściej była właśnie metoda uproszczona.

Opracowane na podstawie: JAMA / 6 października 2010
Krzysztof Kurek