Czy jesteśmy świadkami rewolucji w onkologii?

Artykuł redakcyjny – Cancer: the revolution has begun LINK: Lancet 2010;376:1117

Październikowy kongres Europejskiego Towarzystwa Onkologii w Mediolanie zainspirował redakcję The Lancet do zadedykowania jednego z wydań czasopisma postępom w dziedzinie diagnostyki i leczenia nowotworów.

Rozwój onkologii przebiega dwutorowo, drogą ewolucji i rewolucji. Przykładem tej pierwszej jest badanie TROPIC, w którym stosując kabazytaksel uzyskano 2-4-miesięczne wydłużenie przeżycia w przerzutowym, opornym na farmakologiczną kastrację raku prostaty. Innym przejawem stopniowego postępu jest uzyskanie dowodów na skuteczność przeciwciała monoklonalnego rituksymabu (dodanego do standardowej terapii przewlekłej białaczki limfocytarnej) jako leku wydłużającego przeżycie bez progresji choroby.

Rewolucji w onkologii upatruje się w personalizacji leczenia opartej na wynikach testów genetycznych. Przykładem indywidualnego podejścia do terapii jest podawanie trastuzumabu w raku piersi wyłącznie kobietom z nadekspresją receptorów HER2 lub tamoksyfenu w tym samym nowotworze jedynie w przypadku stwierdzenia mutacji w BRCA. Personalizacja oznacza możliwość zastosowania selektywnie działającego leku u osób z genetycznymi wykładnikami jego skuteczności i uniknięcie działań niepożądanych u tych osób, u których leczenie jest skazane na niepowodzenie. Pacjenci z przewlekłą białaczką limfocytarną i delecją w ramieniu q chromosomu 11 będą idealnymi kandydatami do podania rituksymabu, podczas gdy u osób z delecją 17p lek okaże się prawdopodobnie nieskuteczny.

Genetyka onkologiczna jest dziedziną o olbrzymim potencjale. Wystarczy wspomnieć, że w patogenezie nowotworów odgrywa rolę około 21000 genów. Aktualna wiedza na temat możliwości wykorzystania białek kodowanych przez te geny jako celów terapii jest szczątkowa. Pogłębienie tej wiedzy może okazać się mitycznym „lekiem na raka”.

Opracowane na podstawie: Lancet / 2 października 2010
Krzysztof Kurek