Historia poszukiwania leczniczych właściwości czekolady

Philip K Wilson – Centuries of seeking chocolate’s medicinal benefitsrn LINK: Lancet 2010;376:158

Na łamach The Lancet ukazał się artykuł Philipa K. Wilsona poświęcony historii leczniczych właściwości czekolady. W 1753 Karol Linneusz nazwał czekoladę (Theobroma cacao) – „pożywieniem bogów”. Jej lecznicze właściwości znane są od czasów Azteków. Stosowali oni ziarna kakaowca jako lek między innymi na dolegliwości żołądkowo-jelitowe, biegunkę u dzieci oraz jako środek obniżający gorączkę i prowokujący kaszel.

W późniejszych wiekach wierzono, że czekolada zmniejsza zmęczenie oraz „dolegliwości kobiece”, opóźnia wzrost włosów, przyspiesza wydalanie kamieni nerkowych, stymuluje laktację, ułatwia zasypianie lub zmniejsza senność, czyści zęby, leczy nieśmiałość i sprzyja długowieczności. Na długo przed rokiem 1861, w którym Richard Cadbury zapakował czekoladę w walentynkowe pudełko w kształcie serca, była ona znana jako środek zwiększający libido.

Czekolada stała się bardziej znana w Europie dopiero w siedemnastym wieku i była często stosowanym składnikiem recept. Farmakopee sugerowały specjalne jej przygotowanie w celu osiągnięcia pożądanych efektów. Wielkim amatorem czekolady był angielski lekarz Henry Stubbs, który w 1662 napisał książkę na temat jej zastosowania jako leku. W wieku osiemnastym czekolada zaczęła być łączona z mlekiem i używana jako odżywcza, zdrowa alternatywa dla alkoholu. Van Houten stworzył proszek, łatwo łączący się z wodą lub mlekiem, czyli popularne kakao, które nazwał „pożywieniem przepisywanym przez lekarzy”.

Kolejne lata przyniosły badania nad zdrowotnymi właściwościami czekolady. Odkryto, że jest ona bogata w stymulującą teobrominę i flawonole. Wykazano, że po spożyciu czekolady wzrasta stężenie epikatechiny – substancji o działaniu antyoksydacyjnym i obniżającym LDL. Wyniki najnowszych badań sprawiają zatem radość nie tylko lekarzom i (zwłaszcza) producentom ale także miłośnikom kakao i lodów w polewie czekoladowej.

Należy jednak pamiętać,  że wciąż nie ma jednoznacznych dowodów, czy odkryte ostatnio właściwości czekolady mają praktyczne przełożenie na hamowanie rozwoju miażdżycy, aktywność płytek krwi czy wysokość ciśnienia tętniczego.  No i nie wolno zapominać o jej zawartości kalorycznej.

Opracowane na podstawie: Lancet / 17 lipca 2010
Magdalena Piątkowska

Dodaj komentarz