Wpływ zakazu palenia w miejscach publicznych na występowanie zawałów serca

Michelle Sims i wsp – Short term impact of smoke-free legislation in England: retrospective analysis of hospital admissions for myocardial infarction LINK: BMJ 2010;340:c2161 (dostępny pełen tekst)

Zakaz palenia w miejscach publicznych obowiązuje już w kilku krajach. Coraz więcej danych  wskazuje na to, że jego wprowadzenie związane było z ograniczeniem liczby hospitalizacji z powodu zawału serca i innych ostrych incydentów wieńcowych. O największym wpływie zakazu palenia, 27-40%,  donoszono w mniejszych badaniach amerykańskich. W większych badaniach opisywano mniejsze spadki , rzędu 8% w stanie Nowy York, 13% w badaniu włoskim i 17% w Szkocji.

W dwóch badaniach (Nowa Zelandia, Piedmont, Włochy) nie stwierdzono spadku liczby hospitalizacji z powodu zawału serca. Wśród przyczyn rozbieżności wymienia się inne czynniki, które mogły wpływać na liczbę hospitalizacji z powodu zawału serca, takie jak ogólny trend spadkowy obserwowany w Europie, USA i Kanadzie, a także czynniki okresowe, takie jak pora roku, temperatura otoczenia czy epidemia grypy.

W badaniu przedstawionym na łamach Briitish Medical Journal wszystkie powyższe czynniki zostały uwzględnione. Jego autorzy analizowali skutki zakazu palenia w miejscach publicznych, który zaczął obowiązywać w Wielkiej Brytanii 1 lipca 2007 roku. Po uwzględnieniu trendów sekularnych i sezonowych oraz zmienności wielkości populacji odnotowano małe ale istotne zmniejszenie liczby hospitalizacji z powodu zawału serca (−2.4%, 95% przedział ufności −4.06% do −0.66%, P=0.007), co odpowiada w skali kraju  mniejszej o 1200 liczbie przyjęć z powodu zawału serca (1600 włączając rehospitalizacje) w pierwszym roku po wprowadzeniu regulacji prawnych. Spadek okazał się istotny statystycznie u mężczyzn (3.1%, P=0.001) i kobiet (3.8%, P=0.007) w wieku 60 i więcej lat oraz u mężczyzn (3.5%, P<0.01) ale nie u kobiet (2.5% P=0.38) poniżej 60 roku życia.

Badanie stanowi zatem kolejny dowód na skuteczność zakazów palenia w miejscach publicznych. Odnotowany w Anglii stosunkowo mały spadek liczby hospitalizacji w porównaniu z innymi doniesieniami związany jest najprawdopodobniej z metodologią badania i już wcześniej (przed wprowadzeniem odpowiednich regulacji) stosunkowo niewielkim narażeniem na bierny kontakt z dymem tytoniowym w Anglii.

Opracowane na podstawie: BMJ / 8 czerwca 2010
Magdalena Lipczyńska