Depresja a choroby serca: uśmiechnij się

Bertram Pitt i Patricia J. Deldin – Depression and cardiovascular disease: have a happy day- just smile LINK: Eur Heart J 2010;31:1036 (dostępny pełen tekst)

Na temat związku depresji z chorobami układu krążenia napisano już bardzo wiele, ale wiedza ta rodzi szereg nowych pytań. Depresja, nawet w stadium początkowym, jest niezależnym czynnikiem ryzyka choroby wieńcowej. Także na odwrót, zawał serca, udar mózgu, niewydolność serca i migotanie przedsionków zwiększają ryzyko wystąpienia depresji.

Do tej pory nie wykazano, aby stosowanie inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) i trójcyklicznych leków przeciwdepresyjnych (TCA)  zmniejszało ryzyko sercowo-naczyniowe związanego z depresją. Przeciwnie, istnieją dane sugerujące, że stosowanie tych leków u pacjentów z niewydolnością serca i współistniejącą depresją  może zwiększać śmiertelność ogólną i z przyczyn sercowo-naczyniowych.

Interesujące informacje  można znaleźć w pracy Davidsona i wsp., zamieszczonej w European Heart Journal, poświęconej związkowi pomiędzy afektem a ryzykiem zdarzeń ze strony układu krążenia. Davidson i wsp. przeprowadzili 10-letnie prospektywne badanie obserwacyjne u 1739 dorosłych osób obu płci, którego wyniki wskazują, że dobry nastrój zmniejsza ryzyko choroby wieńcowej, a objawy depresji zwiększają to ryzyko. W badaniu pozytywny nastrój oceniany był za pomocą specjalnego kwestionariusza w skali 5-punktowej, jednak na co dzień można go ocenić po prostu obserwując pacjenta, jego ton głosu, wyraz twarzy, czy się uśmiecha itp.

Ponieważ nie jest to praca eksperymentalna, nie można wyciągać wniosków co do związku przyczynowo-skutkowego obserwowanych relacji. Jeśli jednak takowy istnieje, to leki przeciwdepresyjne modulujące aktywność  dopaminergiczną, hipotetycznie mogą jednocześnie znosić objawy depresji i zmniejszać ryzyko sercowo-naczyniowe. Korzystne mogą być też interwencje behawioralne pozytywnie wpływające na afekt w długim okresie, takie jak uprawianie hobby lub regularne oddawanie się typom aktywności sprawiającej pacjentowi radość.  Podobną rolę mogłyby odgrywać interwencje ukierunkowane na polepszenie kontaktów międzyludzkich i zmniejszenie lęku społecznego pacjentów. Integralną częścią poczucia zadowolenia są także: regularna aktywność fizyczna, seksualna i wystarczająca ilość snu.

Obecnie zaprojektowano już i rozpoczęto badania kliniczne, które mają odpowiedzieć na pytanie, czy zwiększenie pozytywnego afektu rzeczywiście zmniejsza ryzyko sercowo-naczyniowe.  Być może więc możemy się uśmiechnąć z dwóch powodów. Dlatego, że to zdrowo. Dlatego, że mamy może kolejny sposób, by skuteczniej pomóc naszym pacjentom.

Opracowane na podstawie: European Heart Journal / maj 2010
Krzysztof Kukuła