Czy świeży zawał serca to choroba zanikająca?

Russell V. Luepker i Alan K. Berger – Is acute myocardial infarction disappearing? LINK: Circulation 2010;121:1280 (dostępny pełem tekst)

Pod tym prowokacyjnym tytułem zamieszczono na łamach Circulation komentarz redakcyjny do pracy Chena i wsp. z tego samego numeru pisma. Wiadomo bowiem nie od dziś, że śmiertelność z powodu choroby niedokrwiennej serca (CHD)  od kilkudziesięciu już lat stopniowo spada. W Stanach Zjednoczonych proces ten rozpoczął się już w latach sześćdziesiątych, w innych krajach rozwiniętych w porównywalnym czasie lub nieco później. Doprowadziło to do zwiększenia oczekiwanej długości życia. Częstość hospitalizacji z powodu choroby wieńcowej jednak nie spadła równolegle do zmniejszenia śmiertelności, ponieważ wskaźniki chorobowość przesuwały się  w kierunku starszej populacji.

Za obserwowane zmiany w największym stopniu odpowiada poprawa w zakresie populacyjnych czynników ryzyka, ale, zwłaszcza w ostatnich latach,  zauważalny jest też udział skuteczniejszego leczenia choroby wieńcowej i jej powikłań.  Praca Chena i wsp. rzuca jeszcze więcej światła na opisywane tendencje, dając jednocześnie wgląd w to, jak będzie wyglądało leczenie choroby wieńcowej i zawału serca w najbliższych latach.

Na podstawie analizy danych z bazy Medicare badacze  stwierdzili znaczącą redukcję hospitalizacji z powodu zawału serca w Stanach Zjednoczonych w latach 2002-2007 w populacji osób powyżej 65 roku życia, sięgającą 23,4%. Idzie to w parze ze spadkiem hospitalizacji z innych powodów kardiologicznych, wydaje się więc, że dane te są wiarygodne. Podobne są też dane uzyskiwane rokrocznie z narodowego rejestru zawału serca. Częstość zawałów spada, przesuwając się jednocześnie w kierunku populacji osób starszych.

Autorzy komentarza zadają pytanie czy obserwowane dane epidemiologiczne odzwierciedlają rzeczywiste trendy, czy są w pewien sposób zafałszowane? Przytaczają jednocześnie argumenty przemawiające za prawdziwością tych danych. Kolejne pytanie brzmi – dlaczego tak się dzieje? Wiele tłumaczy profil czynników ryzyka. Znacznie mniej osób pali papierosy, znacznie więcej przyjmuje statyny, lepiej wygląda leczenie farmakologiczne.

Skoro tak, co czeka nas w najbliższych latach? Najprawdopodobniej liczba nowych zawałów serca będzie dalej spadać,  bardziej niż zapotrzebowanie na usługi ściśle kardiologiczne zwiększy się  nacisk na prawidłową profilaktykę pierwotną, pozostającą w gestii podstawowej opieki zdrowotnej. Niewątpliwie rosnąć będzie też populacja osób w wieku podeszłym z chorobą wieńcową i jej powikłaniami.

Opracowane na podstawie: Circulation / 23 marca 2010
Krzysztof Kukuła