Pandemia grypy A/H1N1 – jak wirusolodzy mogli się aż tak pomylić?

Jeremy Laurance – On reflection. The swine flu backlash LINK: Lancet 2010;375:367
W The Lancet warto zwrócić uwagę na komentarz Jeremy’ego Laurance’a, poświęcony pandemii grypy A/H1N1. Niedawno rozpoczęły się przesłuchania osób i podmiotów, których wpływ na atmosferę paniki wokół pandemii A/H1N1 był największy. Warto podkreślić, że bodaj po raz pierwszy na taką skalę w ogniu krytyki znalazła się Światowa Organizacja Zdrowia, której komitet do spraw zdrowia przy Radzie Europy zarzucił zbytnią uległość wobec koncernów farmaceutycznych.

W cieniu medialnych rozliczeń z pandemią pozostają pytania o postawę przedstawicieli świata nauki wobec tego problemu. Podsumowując dotychczasowy przebieg i dynamikę zakażeń można stwierdzić, że przebieg pierwszej od 40 lat pandemii grypy okazał się znacząco różny od oczekiwań. Do tego stopnia, że coraz więcej wątpliwości budzi sama definicja terminu „pandemia” i zasadność jej zastosowania w przypadku serii zakażeń wirusem A/H1N1. Przebieg infekcji był od początku łagodny, a wirus okazał się dość dobrze znany. W szczególności ujawniono, że jego antygeny powierzchniowe wykazują podobieństwo do wirusów A/H1N1 krążących w latach 60-tych ubiegłego wieku i wcześniej, co prawdopodobnie warunkowało dość dużą odporność wśród osób powyżej 50 roku życia. To między innymi dzięki temu szacowaną potencjalną zapadalność na infekcję zredukowano w Wielkiej Brytanii 3-krotnie w stosunku do wcześniej prognozowanej (10% vs 30% ). W tym kraju interwencje zapobiegające rozprzestrzenianiu się pandemii pochłonęły miliard funtów. To miliard, którego zabraknie przy realizacji innych celów związanych z ochroną zdrowia.

Autor komentarza przyznaje, że „łatwo jest być mądrym po fakcie”, że lepiej było być przygotowanym na najgorszy scenariusz a wirus grypy jest „kapryśny” i w dalszym ciągu istnieje możliwość jego mutacji. Czy jednak przygotowania do pandemii A/H1N1 nie były „strzelaniem z armaty do muchy” i jak wirusolodzy mogli się pomylić aż tak bardzo?

Opracowane na podstawie: Lancet / 2010-01-30