Czy należy zmienić strategię prewencji chorób sercowo-naczyniowych?

A.D. Hingorani i B.M. Psaty – Primary prevention of cardiovascular disease. Time to get more or less personal? LINK: JAMA 2009;302:2144
Komentarz redakcyjny zamieszczony na łamach Journal of the American Medical Association (JAMA) poświęcono strategiom prewencji chorób układu krążenia.

Autorzy wskazują na dwa kierunki: pierwszy, oparty na identyfikacji osób o wysokim ryzyku i drugi, opierający się na redukcji natężenia czynnika ryzyka w całej populacji. Pierwszy z nich wymaga stworzenia odpowiednich modeli prognostycznych, określających szansę wystąpienia danego powikłania, przy wykorzystaniu klasycznych i nowych czynników ryzyka. Uzupełnić go można o bezpośrednie obrazowanie procesów miażdżycowych. Zdaniem komentatorów JAMA sposób ten nie tylko jest pracochłonny i kosztowny, ale również nie może całkowicie zagwarantować identyfikacji osób, których leczenie z pewnością przyniesie korzyści.

Drugie podejście to objęcie profilaktyką szerokiej grupy osób o ryzyku nieokreślonym lub pośrednim. Tradycyjnie profilaktyka jest w tym przypadku utożsamiana z modyfikacją stylu życia, ograniczeniem spożycia soli i ograniczeniem palenia papierosów. Z praktycznego punktu widzenia tego rodzaju niefarmakologiczne metody prewencji charakteryzują się dużym bezpieczeństwem stosowania, choć niezbyt wysoką efektywnością.

Wprowadzenie powszechnej profilaktyki farmakologicznej pozwoliłoby pokonać kolejną barierę logistyczną, na którą napotykają działania prewencyjne w chorobach układu sercowo-naczyniowego. Lata doświadczeń potwierdziły korzystny profil bezpieczeństwa i skuteczność statyn. Wprowadzenie na szerszą skalę wieloskładnikowej tabletki, zawierającej oprócz statyn bezpieczny lek hipotensyjny, stwarza nadzieję na jeszcze większą redukcję zdarzeń sercowo-naczyniowych.

Dobry cel dla powszechnej prewencji, niezależnie od indywidualnego całkowitego ryzyka (określonego m.in. na podstawie wartości ciśnienia tętniczego, glikemii, cholesterolu czy CRP) może stanowić grupa mężczyzn powyżej 55 roku życia, u których w dużej części 10-letnie ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych zbliża się do 20%. Wyznaczenie granicy wieku kobiet, u których należałoby prowadzić powszechne działania prewencyjne jest trudniejsze.

Podsumowując, strategia populacyjna polegająca na objęciu aktywnym leczeniem osób o mniejszym ryzyku niż to było dotychczas zalecane, bez oceny ich bezwzględnego zagrożenia, może przynieść wymierne korzyści populacyjne (choć oczywiście hipoteza ta wymaga empirycznego potwierdzenia).

Opracowane na podstawie: JAMA / 2009-11-18

Dodaj komentarz