Daleka droga do pokonania miażdżycy: komentarz do wyników rejestru REACH

Nicolas Danchin – Still a long way to go to defeating atherosclerotic disease: a call to arms! LINK: Eur Heart J 2009;30:2297 (dostępny pełen tekst)
Komentarz autorstwa Nicolasa Danchina na łamach European Heart Journal odnosi się do rejestru „The REduction of Atherothrombosis for Continued Health (REACH)”, jak dotąd największego, międzynarodowego rejestru pacjentów ze stabilną, przewlekłą chorobą na tle miażdżycowym (n=67 888). Większość populacji stanowili pacjenci z chorobą wieńcową, mniej liczną grupę pacjenci z chorobami naczyń mózgowych i tętnic obwodowych. U 20% osób stwierdzono zajęcie kilku obszarów układu naczyniowego. Średni wiek chorych w momencie włączenia do badania wyniósł 63,5 lat, dwie trzecie stanowili mężczyźni, a 37% osób cierpiało na cukrzycę.

Informacje wynikające z rejestru można wg autora komentarza podzielić na trzy grupy: dotyczące przepisywanych leków oraz przestrzegania zaleceń terapeutycznych, różnic w leczeniu i w wynikach klinicznych oraz informacje na temat wskaźników wyników klinicznych, zarówno w całej populacji jak i w podgrupach chorych.

Wyjściowo 92% chorych otrzymywało leki przeciwzakrzepowe a 68% chorych statyny. Dodatkowo 91% chorych było leczonych lekami obniżającymi ciśnienie tętnicze krwi: blisko 70% otrzymywało inhibitory enzymu konwertującego lub inhibitory receptora angiotensynowego, prawie połowa leki betaadrenolityczne. Stosowanie leków przeciwzakrzepowych utrzymywało się na tym samym poziomie w czasie obserwacji, natomiast odsetek chorych otrzymujących leki obniżające poziom cholesterolu wzrósł po 3 latach z 73% do 76%. Zaobserwowano, że kobiety istotnie rzadziej otrzymywały rekomendowane leczenie w porównaniu z mężczyznami.

Zdaniem Danchina, najważniejsze informacje pochodzące z rejestru dotyczą wyników klinicznych. W Australii i Japonii zarejestrowano najniższą częstość zdarzeń klinicznych, najwyższą natomiast w Europie Wschodniej. Roczne wskaźniki zgonów z przyczyn naczyniowych sięgały od 1,9% u pacjentów z chorobą wieńcową do 2,9% u chorych z miażdżycą tętnic obwodowych. Co niepokojące, wskaźniki te były wyższe niż w grupach kontrolnych w badaniach klinicznych z ostatnich lat (np. HOPE: 1.6%, EUROPA: 1%, PEACE: 0.9%). Trzyletni ogólny wskaźnik zdarzeń sercowo-naczyniowych wahał się od 25% do 40%.

Z informacji jakich dostarczył rejestr REACH autor komentarza wyciąga wniosek, iż obecnie rekomendowane leki nie są w stanie całkowicie ustabilizować procesu miażdżycowo-zakrzepowego. Częściowo wytłumaczeniem tego zjawiska może być fakt, że dawki stosowane w praktyce klinicznej są często niższe od rekomendowanych. Zdaniem autora komentarza, należy także podkreślić znaczenie zmian stylu życia u pacjentów z rozpoznaną chorobą o podłożu miażdżycowo-zakrzepowym. Jednakże najistotniejszym pozostaje fakt, że proces miażdżycowo-zatorowy jest procesem złożonym i nie do końca poznanym. Konieczne jest zatem kontynuowanie badań naukowych, także badań farmakologicznych, w tym zakresie.

Opracowane na podstawie: European Heart Journal / 2009-10-01