Psychiatria a neurobiologia – razem czy osobno

Joel Paris – Psychiatry and Neuroscience LINK: Can J Psych 2009;54:513 (dostępny pełen tekst)
W 2005 roku w JAMA ukazał się artykuł, którego autorzy sugerowali, że psychiatria jako dziedzina kliniczna powinna zostać zdefiniowana na nowo, z uwzględnieniem danych pochodzących z neurobiologii stosowanej. Na łamach Canadian Journal of Psychiatry Joel  Paris dokonuje krytycznego przeglądu założeń dla tych wniosków. Przedstawia historię powstania psychiatrii jako oddzielnej specjalności medycznej i wskazuje na różnice pomiędzy psychiatrią a neurologią.

W przypadku chorób neurologicznych możliwa jest ich anatomiczna lokalizacja w tkance mózgowej, tymczasem ani schizofrenia, ani zaburzenia nastroju nie mogą być w taki sposób dokładnie zlokalizowane. Ponieważ nie można ustalić związku z konkretnymi zmianami anatomicznymi lub fizjologicznymi choroby umysłowe nazywane są tradycyjnie funkcjonalnymi. Autor wskazuje na niewielki dotąd wkład neurobiologii w identyfikację określonych mechanizmów stojących za rozwojem psychoz lub zaburzeń nastroju. Postępy wynikające z badań genetycznych oraz z ustalenia sposobu przekaźnictwa z udziałem neurotransmiterów i białek w mózgu nie przekładają się bowiem na lepsze wyjaśnienie etiologii większości zaburzeń umysłowych.

Pojawiają się także pytania natury filozoficznej, dotyczące związku pomiędzy psychiatrią a naukami podstawowymi. Po pierwsze, czy złożone zjawiska mogą być zredukowane i w pełni wyjaśnione poprzez prostsze mechanizmy? Neurobiologia redukuje umysł do aktywności neuronów, chemicznych neurotransmiterów i białek. Jej nowy dział – neurobiologia poznawcza zajmuje się związkiem pomiędzy aktywnością mózgu a myśleniem. Wszystkie badane zależności mają jednak charakter korelacji i nie przybliżają do rozwiązania problemu mózgu i umysłu. Na pytanie, czy umysł i myśli są równoznaczne z aktywnością mózgu nie ma odpowiedzi.

Inny problem filozoficzny dotyczy świadomości – trwa bowiem zagorzała debata pomiędzy naukowcami, którzy postrzegają świadomość jako zredukowaną do aktywności neuronów, a tymi, którzy uważają ją za samodzielny byt, umożliwiający wyrażanie wolnej woli. Filozoficzny redukcjonizm prowadzi do nie w pełni efektywnego podejścia do praktyki psychiatrycznej.

Przed kilkoma dekadami George Engel stworzył w psychiatrii model biopsychospołeczny, zakładający, że choroby psychiczne powstają z interakcji pomiędzy czynnikami biologicznymi, psychologicznymi i społecznymi, a leczenie polega na stosowaniu wielu metod, w tym psychoterapii i interwencji społecznych. Tymczasem w cytowanym wyżej artykule z JAMA autorzy proponujący połączenie psychiatrii i neurobiologii nie wymieniają takich pojęć jak psychologia czy psychoterapia. Jeśli zatem lekarze zajmujący się chorobami psychicznymi odrzucą model biopsychospołeczny na korzyść modelu stricte biomedycznego, pacjenci przez nich leczeni nie otrzymają pełnej opieki zgodnej z zaleceniami medycyny opartej na faktach.

A zatem, zdaniem autora komentarza, zdefiniowanie psychiatrii jako klinicznej neurobiologii doprowadzi do jej zniszczenia w imię jej ocalenia.

Opracowane na podstawie: Canadian Journal of Psychiatry / 2009-08-13