Beta blokery w nadciśnieniu tętniczym – czas na zmiany ?

Carl J. Lavie i wsp – Beta-blockers as first-line antihypertensive therapy – the crumbling continues LINK: J Am Coll Cardiol 2009;54;1162
W Jorunal of the American College of Cardiology ukazał się komentarz Lavie i wsp., poświęcony roli leków beta-adrenolitycznych w terapii nadciśnienia tętniczego (NT). Beta blokery (BB) od ponad 40 lat są zalecane jako leki pierwszego rzutu w NT, równolegle do innych preparatów hipotensyjnych. Dostępne dane z badań klinicznych poddają jednak w wątpliwość ich skuteczność.

W wielu badaniach wykazano, że przyśpieszona czynność (HR) serca jest czynnikiem ryzyka sercowo-naczyniowego i śmiertelności. Podobne zależności stwierdzono także w populacji osób z NT. Wiadomo przy tym, że interwencje niefarmakologiczne zwalniające częstość HR zmniejszają ryzyko sercowo-naczyniowe. Mniej jest dostępnych danych wskazujących na korzyści farmakologicznego zwalniania HR. Przypuszczano, że leki beta adrenolityczne mogą być skuteczniejsze u osób z wyższymi wartościami HR, jednak analiza porównawcza atenololu i amlodypiny (ASCOT- Anglo Scanfdinavian CardiacOutcome Trial) nie potwierdziła tej hipotezy, wykazując wyższość antagonisty wapnia. Zwalnianie HR jest wprawdzie jednym z czynników korzystnie modyfikujących rokowanie chorych po zawale serca oraz z dysfunkcją mięśnia sercowego, ale w analizie kilku prac obejmujących chorych z NT wykazano, że wolniejsza HR, uzyskana dzięki stosowaniu BB, zwiększała wskaźniki śmiertelności ogólnej, sercowo-naczyniowej, zawału serca, udarów mózgu i niewydolności serca (zwolnienie HR, poprzez nakładanie się fali odbitej i wychodzącej, teoretycznie zwiększa ciśnienie centralne i obciążenie narządów docelowych).

Autorzy podkreślają, że po 4 dekadach stosowania BB nie wykazano, aby leki te, stosowane w monoterapii w porównaniu z placebo, poprawiały rokowanie. Wyniki metaanaliz wskazują na ich niekorzystne działania takie jak wzrost zachorowalności na cukrzycę czy powodowanie zwiększenia masy ciała. BB poprawiają rokowanie w niewydolności serca, jednak w populacji pacjentów z NT nie wykazują wyższości nad innymi lekami hipotensyjnymi w zapobieganiu jej rozwojowi.

Jak wiadomo, jednym z czynników ryzyka sercowo-naczyniowego jest przerost mięśnia lewej komory. BB mają mniejszy wpływ na jego regresję niż pozostałe leki obniżające ciśnienie, a w odróżnieniu do inhibitorów osi renina-angiotensyna-aldosteron nie zmniejszają zawartości kolagenu w miokardium.

W podsumowaniu autorzy zauważają, że pomimo niezaprzeczalnych zalet terapii BB w chorobie wieńcowej, zawale serca i niewydolności serca, brak jest dowodów na ich skuteczność w terapii hipotensyjnej (bez innych wskazań do ich podania). Rola nowszych leków z komponentą naczyniorozszerzającą (np. karwedilol, nebivolol) wymaga jeszcze potwierdzenia. Zdaniem Lavie i wsp. na podstawie dostępnych danych można stwierdzić, że wyjściowa HR nie jest przydatnym parametrem decydującym o doborze terapii, a co więcej wydaje się, że BB są równie nieskuteczne w redukowaniu incydentów sercowo-naczyniowych u osób tak z tachykardią jak i normo- i bradykardią.

Opracowane na podstawie: Journal of the American College of Cardiology / 2009-09-22