Profilaktyka chorób układu krążenia zależna od oceny ryzyka – postęp mimo niedoskonałości

R.S. Vasan i W.B. Kannel – Strategies for cardiovascular risk assessment and prevention over the life course LINK: Circulation 2009;120:360 (dostu0119pny peu0142en tekst)
Kluczowym w zagadnieniem w przypadku chorób układu sercowo-naczyniowego jest możliwość przewidywania przyszłych zdarzeń. Na tej podstawie można podjąć racjonalną decyzję o profilaktyce i leczeniu. Używane w tym celu kalkulatory ryzyka mają ograniczone możliwości, choć są stopniowo poprawiane. W zmodyfikowanej ostatnio skali ryzyka wg. Framingham, poza zdarzeniami wieńcowymi uwzględniono również inne choroby sercowo-naczyniowe, takie jak udar, miażdżyca zarostowa tętnic kończyn dolnych, czy niewydolność serca, poszerzając możliwości oceny prognostycznej, wcześniej ograniczonej wyłącznie do ryzyka wieńcowego.

Należy jednak pamiętać, że istnieje grupa młodych osób, u których pomimo występowania istotnych, wymagających interwencji czynników ryzyka, 10 – letnie ryzyko rozwoju chorób układu sercowo-naczyniowego nie przekracza 20%. U osób starszych występuje sytuacja odwrotna, przy niskiej ekspresji czynników ryzyka, ze względu na wiek wyliczone krótkoterminowe zagrożenie jest duże. Z tego powodu kalkulatory ryzyka użyteczne są dla osób do 75 roku życia.

Ocena ryzyka na podstawie aktualnie obowiązujących algorytmów może powodować, że nie leczymy np. osób w młodszych grupach wiekowych, kobiet, prowadzących zdrowy styl życia. Dla przykładu u niepalącego 50 latka bez chorób układu krążenia i cukrzycy, ze stężeniem cholesterolu całkowitego 240mg/dL i ciśnieniem skurczowym 160 mm Hg dziesięcioletnie ryzyko chorób układu krążenia wynosi 15,6% (poniżej przyjętego progu dla interwencji). Należy jednak pamiętać, że ryzyko 30 letnie osiągnie 45%, a wiek naczyniowy tej osoby to 64 lata.

Strategię „unikania zgonów” należy zatem, zwłaszcza u osób młodszych, zastąpić oceną ilości lat życia, które możemy uzyskać dzięki leczeniu. Dodatkowo w ocenie ryzyka zaczną odgrywać takie czynniki jak podłoże genetyczne, nowe biomarkery, pochodzenie etniczne i pozycja socjoekonomiczna. Doskonały przykład stanowi dodatni wywiad rodzinny zwiększający wskaźniki ryzyka 1,5 krotnie.

A zatem ostatnie lata przynoszą zmiany narzędzi oceny ryzyka zdarzeń sercowo-naczyniowych, co z jednej strony poszerza nasze możliwości a z drugiej rodzi kolejne pytania i ujawnia inne niedoskonałości. Brakuje jednoznacznych zaleceń dotyczących strategii postępowania z chorymi zagrożonymi powikłaniami naczyniowymi w długiej perspektywie czasowej. Wybory lekarzy i pacjentów mają w tych przypadkach charakter jednostkowy.

Opracowane na podstawie: Circulation / 2009-08-04