Czy już czas leczyć depresję u pacjentów z chorobami układu krążenia?

William Wang i Karina W. Davidson – Is it time to treat depression in patients with cardiovascular disease? LINK: Circulation 2009;120:99
Jak wiadomo, depresja znacznie obciąża rokowanie osób z chorobami serca, przede wszystkim z chorobą wieńcową lub niewydolnością serca. W komentarzu redakcyjnym zamieszczonym na łamach Circulation autorzy omawiają pracę Frasure-Smith i wsp., zamieszczoną w tym samym numerze pisma, potwierdzającą tezę o gorszym rokowaniu pacjentów z chorobą serca i depresją.

Frasure-Smith i wsp. przeanalizowali związek pomiędzy depresją a śmiertelnością z przyczyn sercowo-naczyniowych u chorych z niewydolnością serca i migotaniem przedsionków, biorących udział w badaniu Atrial Fibrillation and Congestive Heart Failure (AF-CHF). Pierwotnym punktem końcowym tego badania, opublikowanego w 2008 roku, było wykazanie różnic w rokowaniu w zależności od strategii leczenia – kontroli rytmu lub kontroli częstości rytmu. Jak wiadomo, różnic takich nie wykazano.

W badaniu AF-CHF 974 pacjentów wypełniło formularz Skali Depresji Becka II. Z tego aż u 32% chorych stwierdzono na tej podstawie cechy lekkiej lub umiarkowanej depresji, co jest mniej więcej zgodne z innymi porównywalnymi danymi z literatury. Objawy niewydolności serca były u osób z depresją bardziej wyrażone, jakkolwiek wartości frakcji wyrzutowej lewej komory nie różniły się istotnie. Jednak nawet po uwzględnieniu w analizie statystycznej tych i innych różnic wyjściowych pomiędzy grupami, rokowanie w przypadku chorych z niewydolnością serca, migotaniem przedsionków i depresją było gorsze niż w grupie chorych bez depresji (ryzyko względne zgonu sercowo-naczyniowego 1,57; 95% przedział ufności 1,20-2,07, czas obserwacji 37 miesięcy). Depresja wiązała się również z większym ryzykiem zgonu w przebiegu arytmii (ryzyko względne 1,69; 95% przedział ufności 1,13-2,53). Ten mechanizm zgonu odpowiadał aż za połowę śmiertelności w grupie chorych z depresją. Potwierdzają to inne doniesienia o większej częstości arytmii komorowych wśród osób z depresją.

Oczywiście w grupie osób tak ciężko chorych nie sposób stwierdzić, czy nie zachodzi tu odwrotny związek przyczynowo-skutkowy. Może być tak, że bardziej nasilone objawy niewydolności serca owocują bardziej wyrażoną depresją i większym ryzykiem zgonu z powodu niewydolności serca.

W podsumowaniu komentarza Whang i Davidson zalecają aktywne podejście do diagnostyki depresji u chorych z niewydolnością serca, gdyż depresja w tej grupie chorych często nie jest rozpoznawana i leczona. Komentowane badanie dostarcza nowych danych potwierdzających konieczność opracowania strategii leczenia depresji, mogącej zaowocować redukcją ryzyka zgonu w tej grupie chorych. Pierwsze badania randomizowane nad leczeniem depresji u pacjentów z chorobami serca dobiegają już końca (np. SADHART-CHF), ale niewątpliwie minie jeszcze nieco czasu, zanim będziemy dysponować naprawdę przekonującymi dowodami na skuteczność leczenia przeciwdepresyjnego w redukcji ryzyka zgonu u pacjentów z chorobami serca i współistniejącą depresją.

Opracowane na podstawie: Circulation / 2009-07-14