Znane i mniej znane fakty dotyczące indeksu masy ciała i śmiertelności

Francisco Lopez-Jimenez – Speakable and unspeakable facts about BMI and mortality LINK: Lancet 2009;373:1055
Przekonanie świata medycyny do faktu, iż wysoki indeks masy ciała wiąże się z podwyższonym ryzykiem zgonu, obecnie już dość powszechne, jeszcze w latach dziewięćdziesiątych poddawane było w wątpliwość.

Na łamach pisma Lancet ukazał się interesujący komentarz redakcyjny dotyczący związku pomiędzy BMI a umieralnością. Komentarz bazuje na publikacji Prospective Studies Collaboration, zamieszczonej w tym samym numerze pisma. Autorzy pracy, w której przeanalizowano wyniki 57 badań prospektywnych, na łącznie ponad 900 000 chorych, wykazali ponad wszelką wątpliwość, że i otyłość według kryteriów BMI wiąże się ze zwiększoną umieralnością ogólną zarówno wśród mężczyzn, jak i wśród kobiet, we wszystkich grupach wiekowych, od 35 do 89 roku życia. Za tę zwiększoną śmiertelność odpowiada kilka konkretnych chorób, takich jak choroba wieńcowa, udar mózgu, cukrzyca i choroby wątroby. Jest to definitywne potwierdzenie głośnej tezy – otyłość skraca życie.

Jednak z publikacji wynikają również wnioski nie tak powszechnie znane. A mianowicie BMI w okolicach dolnej granicy normy, czyli w zakresie 18,5-22,5 kg/m2 również wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zgonu. W tym przypadku za większość zgonów odpowiadają choroby układu oddechowego, nawet wtedy, gdy z analizy wykluczy się palaczy.

Autor komentarza twierdzi więc, że pewna ilość tkanki tłuszczowej musi wywierać działanie ochronne, być może w sytuacji silnych stresów, na jakie bywa narażony organizm każdego człowieka. Niektóre zapasy tkanki tłuszczowej mogą też być korzystne metabolicznie, co wydaje się dotyczyć zwłaszcza tkanki tłuszczowej podskórnej gromadzonej w obrębie kończyn dolnych. Pewna ograniczona ilość zapasowej tkanki tłuszczowej może też ułatwiać organizmowi utrzymanie homeostazy.

Podsumowując, autor uważa, iż nie może już być wątpliwości co do tego, że otyłość skraca życie. Jednak u osób z prawidłowym BMI lub tylko z nadwagą ocena ryzyka sercowo-naczyniowego wymaga analizy większej ilości czynników, dotyczących między innymi zaburzeń metabolicznych i dystrybucji tkanki tłuszczowej.

Opracowane na podstawie: Lancet / 2009-03-28