Rola komórek gleju w patogenezie zaburzeń neuropsychiatrycznych: nie mniej ważne od neuronów

Aaron Y. Lai i wsp – Moving past the neurocentric perspective: a role for glia in neuropsychiatric disorders LINK: J Psychiatry Neurosci 2009;34:173 (dostępny pełen tekst)
Patogeneza wielu schorzeń neuropsychiatrycznych jest z reguły skomplikowana i w wielu przypadkach nie do końca poznana. Odgrywają w niej rolę mechanizmy takie jak subtelne zmiany chemiczne zachodzące w neuronach lub zakończeniach nerwowych, czy też śmierć niektórych neuronów, głównie poprzez apoptozę. Różnie mechanizmy często nakładają się na siebie i trudno mówić o tym, który z nich dominuje.

Jeszcze dziesięć lat temu sądzono, że komórki gleju pełnią głównie funkcję podporową, w nikły tylko sposób wpływając na czynność mózgu. Dziś wiemy, że jest inaczej. Komórki gleju, a zwłaszcza mikrogleju, odgrywają kluczową rolę w procesie rozwoju mózgu i są niezbędne do jego prawidłowego funkcjonowania. Co za tym idzie, ich nieprawidłowości mogą też być przyczyną zaburzeń neuropsychiatrycznych.

Komórki gleju odbierają i wysyłają sygnały do komórek nerwowych, mogą w tym mechanizmie ulegać aktywacji i produkować cytokiny. W ten sposób zmieniają też swoją morfologię i położenie, odgrywając rolę obrony immunologicznej mózgu. Zmiany neuronalne, które wywołują komórki gleju, przez jednych uważane są za nikłe, przez innych za kluczowe. Niezależnie od hipotezy, którą zdecydujemy się przyjąć, mikroglej może odpowiadać za rozwój wielu schorzeń neuropsychiatrycznych.

Co więcej, okazuje się, że neuroleptyki i leki przeciwdepresyjne wpływają nie tylko na neurony, ale zmniejszają też stopień pobudzenia komórek glejowych. W efekcie nie ma praktycznego znaczenia, czy to neurony, czy też komórki gleju zapoczątkowują dane schorzenie, gdyż wpływają one na siebie wzajemnie, tworząc coś w rodzaju złożonego sprzężenia zwrotnego. W komórkach mikrogleju zachodzi synteza receptorów dla neurotransmiterów, takich jak glutaminian, adenozyno-5`-trójfosforan (ATP), kwas gamma-aminomasłowy, dopamina czy noradrenalina.

Autorzy podkreślają, że rozwikłanie patogenezy schorzeń neuropsychiatrycznych utrudnia dodatkowo brak modeli zwierzęcych tych chorób, tak jak ma to po części miejsce w przypadku choroby Alzheimera. Jedyne dane pochodzą z hodowli komórkowych, a jak wiemy, wnioskowanie na tej podstawie o układach „in vivo” bywa zawodne. Opracowanie takich modeli niewątpliwie znacznie przyspieszyłoby postęp badań w tej dziedzinie i przyczyniłoby się do opracowania nowych sposobów leczenia.

Opracowane na podstawie: Journal of Psychiatry and Neuroscience / 2009-05-11