Postępy w leczeniu ostrej niewydolności serca – pilna potrzeba dalszych badań

Adrian F Hernandez i Christopher B Granger – Advancing care for acute heart failure—no time to relax LINK: Lancet 2009;373:1401
W Lancet ukazał się komentarz Hernandeza i wsp., poświęcony terapii ostrej niewydolności serca (AHF).

Co roku na świecie występuje kilka milionów przypadków AHF. Wskaźniki trzymiesięczne zgonów i rehospitalizacji sięgają 30-40%. W ostatnich latach dokonał się niewielki postęp w leczeniu AHF, a z nowych leków do stosowania dopuszczono jedynie nesirityd w USA oraz lewosimendan w Europie, przy czym zarówno ich bezpieczeństwo i jak i skuteczność są dyskusyjne.

Komentując ograniczone osiągnięcia farmakoterapii Hernandez i wsp. nawiązują do wyników badania Pre-Relax-AHF, z zastosowaniem nowego leku naczyniorozszerzającego – relaksyny. Wyniki tego eksperymentu II fazy, wskazują na korzystny wpływ leku zarówno na miękkie jak i twarde punkty końcowe.

Autorzy zwracają jednak uwagę na fakt, że badaniem objęto grupę chorych z prawidłowymi lub podwyższonymi wartościami ciśnienia, stanowiących około 60% pacjentów z AHF, u których skuteczność ocenianej terapii była najbardziej prawdopodobna. W takiej populacji częściej dominuje rozkurczowa niewydolność serca i chorzy mają lepsze rokowanie niż osoby z niskimi wartościami ciśnienia. Cechą odróżniającą wspomniane badanie od poprzednich jest także większy odsetek kobiet i pacjentów z uszkodzeniem serca w następstwie nadciśnienia tętniczego.

Omawiając wyniki, wskazujące na korzystny wpływ krótkotrwałej terapii na rokowanie, autorzy komentarza, przestrzegają przed zbytnim optymizmem, zwracając uwagę na możliwość przypadkowości danych. W ich opinii złożoność zespołu jakim jest AHF, stwarza olbrzymie problemy przy doborze odpowiedniej populacji przy planowaniu eksperymentów klinicznych. Oczywiście szansa na skuteczne postępowanie w AHF, stwarza nowe możliwości dla tej populacji chorych. Niemniej jednak, dobierając populację badaną należy mieć na względzie nie tylko skuteczność ocenianej terapii, ale również reprezentatywność grupy dla chorych z populacji ogólnej (a więc obejmującej również chorych wysokiego ryzyka, osoby w podeszłym wieku oraz kobiety).

Opracowane na podstawie: Lancet / 2009-04-25